Zygmunt Jan Prusiński
ZACZAROWANA MUSZELKA – część druga
Malaga ✈
02.05.2012 21:15
Miłego imieninowego wieczoru,
Zygmuncie.
Ty nadal czekasz...
Będę się cieszyć dopiero wtedy,
gdy kobieta Twojego życia
pojawi się na odległość oddechu
i tam już pozostanie...

Ewa Prusińska
28.04.2012 10:26
Wszystko co Piękne szybko się kończy !
„Tyle było dni do utraty sił,
Do utraty tchu tyle było chwil"
Czy żałujesz którąś z nich?
Mam na myśli Twoje spotkanie z ukochaną Rodzinką, spacery (ze mną) urokliwymi uliczkami miasteczka położonego nad rzeką Neckar, osobiste rozmowy z Friedrichem Schillerem i dwóch szalonych "Podlotków" rozgrzewających do czerwoności łącza telefoniczne.
Zygmunt, na wszelki wypadek sprawdź czy słuchawki telefonicznej od Amelki nie przywiozłeś do Polski w kieszeni ?!
Myślę, że długa (18 godzinna) podróż ze wspomnieniami i głową pełną marzeń - zleciała w okamgnieniu, jak linijka z barwnej epopei - życia Zygmunta...
Znając Twój kabaretowy styl i poczucie humoru to był "wesoły autobus" (pewnie niektórzy przejechali stację ?!)
Witaj Poeto w Domu !
Jednak -
„Najpiękniejsze dni to te, których jeszcze nie znamy...
Najpiękniejsze chwile to te, na które czekamy...”
P.S.
Pozdrowienia, uściski i buziaki dla Ciebie i morskich ptaków lecą ekspresem od Ewuni Prusińskiej !
______________________________________________
Zygmunt Jan Prusiński
WZRUSZONA DZIEWCZYNA
Nie skłamię
jeśli obwieszczę światu
i na liściach napiszę -
ona jest stworzona dla mnie.
Nie zaprzeczy
wedle swoich modlitw życia
że w tłumie mnie zauważyła -
ostatniego romantyka.
Napisałem jej
wzruszonej dziewczynie
że będę dla niej – hubą...
Długotrwała w zapisach
pójdę z nią do końca -
gdzie droga styka się
z horyzontem.
A że horyzont z drogą
nie styka się -
jest to gwarancja
w nieskończoności uczuć.
Wzruszona dziewczyna
przytula moje ręce
i płacze ze szczęścia.
2.5.2012 - Ustka
Środa 15:11
Zygmunt Jan Prusiński
PRZEDOSTATNIA ROZMOWA TELEFONICZNA
U mojej Amelii jest taki telefon
co łączy bardziej niż oddala.
Chwilowa rozłąka to fakt
acz właśnie ten kontakt – telefon
był naszym przyjacielem.
Wczoraj leżeliśmy w łóżku
i rozmawialiśmy jak małżeństwo -
tuliliśmy się jak gołąbki...
Opowiedzieliśmy swoje życie
niczym z napisanej książki -
zbliżenia czułe – prawdziwe.
Siedem godzin szczęśliwości
siedem godzin ważnych
jak drogowskaz który nie rozłączy nas.
27.4.2012 - Steinheim
Piątek 8:50
Zygmunt Jan Prusiński
JAKBYM SIĘ NA NOWO NARODZIŁ...
Nagroda życia jest we mnie
teraz inaczej patrzę na kobietę. -
Tyle lat musiałem czekać
(jam niewolnik ciała w niedostatku).
Te wszystkie pruderyjne łatwizny -
idźcie w czambuł zdradzać innych.
Ja mam Ewę prosto z nieba
sam Bóg mi ten prezent zesłał.
Będę szczęśliwym mężczyzną -
będę szczęśliwym poetą...
Rozkochany tudzież stanę się
kochankiem jednej kobiety.
Do tej pory słowo (żona)
nie istniało dla mnie w słowniku.
Będziemy w miłości anielscy -
bo będziemy tylko dla siebie.
26.4.2012 - Steinheim
Czwartek 17:55
Zygmunt Jan Prusiński
MIŁOSNE ROZMOWY...
Miłosne rozmowy są nam potrzebne
wczoraj – sześć godzin rozmowy przez telefon.
Tuliłaś mnie spragniona wiosną -
symbol życia.
Ty mój kwiat miłości – wieczna radość.
Prawie cała noc była nasza...
Pytałem się o szczegóły -
wdzięk poznania.
Bo wszystko jest moje w tobie -
i soczystość – i wilgotność
i słodycz nasiąknięta uczuciem.
Siedzę na balkonie w Steinheim
w domu u córki Amelii.
Polubiła cię za twoje serce
polubiła że chcesz być moją żoną.
Nic na siłę wobec uczuć -
miłość lubi delikatność zwierzeń
i czyny rąk które przytulają człowieka.
Jestem pewny i o wierność
i o te poetyckie ścieżki
którymi pójdziemy razem.
Ewo – to mi się należy od ciebie
za wieloletnią samotność.
Wierzę w Boga !
Wierzę Słowu !
Wierzę Tobie !!!
26.4.2012 - Steinheim
Czwartek 10:41

Zygmunt Jan Prusiński
GODZINAMI ROZMAWIAMY...
Godzinami rozmawiamy - telefon
jest naszym pośrednikiem.
Uczymy się po swojemu
kochać słowa i marzenia.
Wczoraj musiałem ci przyrzec
że moje nazwisko jest zarezerwowane
tylko dla ciebie – przyzwyczajasz się
do jego brzmienia...
Przed nami egzamin – pierwsze spojrzenie
muskam niepewność – zapewniamy sobie
że miłość ozdobi nasze wnętrze
że źródła nigdy nie wyschną.
24.4.2012 - Steinheim
Wtorek 10:36
Zygmunt Jan Prusinski
WSZYSCY JESTEŚMY ŚWIĘCI
Wypada nim być
w takim miejscu przy kościele
pod nazwą St. Pius X
komunia mojego wnuka
odbędzie się na wypożyczonej sali.
Bankiet i disco
na ścianach krzyże i święte obrazy
- wszystko jest święte -
nawet wódka i makaron
i upieczone prosie na grillu.
Mój wnuk Alessio – święty
moja córka Amelia – święta
mój zięć Tomaso – święty
i ja chyba także święty.
Tylko brakuje mojej Ewy
też ją świętą pokochałem
późną nocą pod drzewami.
- Cóż za święty dzień !
- Cóż za święta noc...
21.4.2012 - Grossbottwar
Sobota 16:00
Zygmunt Jan Prusiński
ODDAŁBYM CZAS TOBIE
Przed kościołem w Steinheim
siedzę na ławce
układam wiersz
zupełnie nieprzygotowany -
co może się wydarzyć
ewentualnie w wierszu ?
Ulica Riedstrasse niczemu niewinna
jeśli tu jestem i piszę
o twoich udach.
- Czy ważne są nogi w poezji ?
Ważne są dla mnie -
jestem kochankiem nocy
a w dzień śpiący ziewam.
To widzą drzewa cicho rosnące -
słowo się bieli
zbyt niewinne jak na tę porę.
Jestem obecny i kościół obecny -
uganiam się by zdobyć
powitalny zamach na ciało.
Bo tylko z tobą miłuję Boga
żeby rozebrać ciebie
do samej nagości modlitwy.
20.4.2012 - Steinheim
Piątek 16:15
Zygmunt Jan Prusiński
RATUSZ W GROSSBOTTWAR
Bez specjalnych tłumaczeń
nowoczesne tylko biura.
Budynek z roku 1556
a zegar ratusza z 1782.
Byłem świadkiem
dwóch ślubów cywilnych.
Jak i u nas powaga uroczystości -
życie dopiero barwy nabierze
jak przyjdą na świat dzieci.
Wiecie ile kosztuje usługa u fryzjera ?
Samo strzyżenie 11 euro -
można przekląć
w tym spokojnym miasteczku.
A wówczas to słowo na zewnątrz
będzie chyba najgłośniejsze -
w parafrazie pytania: dlaczego ?
20.4.2012 - Grossbottwar
Piątek 11:06

Zygmunt Jan Prusiński
ZA CO TY MNIE KOCHASZ
Wielobarwna.
Idziesz i myślisz o mnie -
nawet wiesz o czym ja piszę.
Przyrzekłem wczoraj -
intymna spowiedź kochanka
zaplątuje nici jak pająk ukryty.
Ocieramy się nocną ciszą.
Wołamy do siebie tkliwie wobec
powrotu księżyca od wschodniej strony.
Ty pytasz klonu ja pytam wierzby -
doskwiera w nas głód pieszczot...
Wielobarwna -
za co ty mnie kochasz ?
30.4.2012 - Ustka
Poniedziałek 15:55
Zygmunt Jan Prusiński
KRZESŁO I TELEFON
Motto: Rozkochani w sobie
aż do nieba !
Odnaleźliśmy się wobec
naturalnej prawdy,
by zapanować nad Krainą Miłości.
Zupełnie nie mogę zrozumieć,
że znalazłaś mnie jak podkowę...
Umiemy mową ojców szeptać -
bo miłość jest szeptaniem.
Jak para wiernych łabędzi
jesteśmy dostojni – ty i ja.
Oczekuję cię by pójść ścieżką,
gdzie wiele razy chodzę nad morze.
Pokażę ci zakątki poetyckie -
tam piszę wiersze o tobie.
Uszczypniesz mnie by uwierzyć,
że to nie jest sen a rzeczywistość.
A tam rajski ogród i muzyka traw -
i wydmy cię pozdrawiać będą
i morskie ptaki skrzydłami.
Zaczarowane krzesło i zaczarowany telefon,
i my zaczarowani miłością z róży...
30.4.2012 - Ustka
Poniedziałek 12:08
Zygmunt Jan Prusiński
TELEFON MIŁOŚCI
Zadzwoniła jak lotna jaskółka.
A za nią i słowa – źródlane życie,
bym zrozumiał co to jest kobieta
szczególnie taka jak ona.
W niej są parki – ale z kasztanów.
Wiem że ptaki się w niej kochają,
rozgarniam przestrzeń by ujrzeć
anioła tańczącego na polanach.
- Czy to było gdzieś zapisane w księgach ?
Uroczyste otwarcie serc – całowanie nóg,
które myślami biegną do mnie by spocząć
w moim zielonym jestestwie...
Miłosny telefon brzmiał mi w uszach.
Rosłem potęgą dębu i różą w jej ustach,
moja prawdziwa kobieta – szelest
nie tylko potoków i skał.
30.4.2012 - Ustka
Poniedziałek 8:47
Zygmunt Jan Prusiński
CZY MOGĘ CIĘ KOCHAĆ NA NIEBIESKO
Czy mogę cię kochać
pozwól – mam swoje barwy
które układam w tobie.
Niebieski deszcz
z niebieskiego nieba
poleje – i ja na niebiesko
dokończę to kochanie.
Zaufaj mi do ostatniej litery -
i nasze noce będą niebieskie...
29.4.2012 - Ustka
Niedziela 14:55
Zygmunt Jan Prusiński
TO ŹRÓDŁO ŻYCIA
To źródło życia
co miałem w sobie – i nadal mam
jednak wysycha.
Nie byłbym w stanie
przytulić kobiety – bo nie umiem.
Nabyłem w tej samotności lęków -
wolę bratki sadzić
i patrzyć z czego powstaje
zachód słońca.
29.4.2012 - Ustka
Niedziela 10:07

Zygmunt Jan Prusiński
TYLKO ŻYŁEM...
Tylko żyłem nie mając z tego nic.
Bo żadna kobieta nie umiała pokochać;
to były gry na zeschniętej scenie.
A przecież nie ma aniołów na ziemi !
Sam jedyny z sobą – uszlachetniony,
ale niepotrzebny nikomu -
dlatego żyję jak pustelnik
malując na niebie nagą kobietę...
29.4.2012 - Ustka
Niedziela 10:01
Zygmunt Jan Prusiński
BÓL MĘŻCZYZNY
Nie znacie tego bólu -nie znacie.
Ja wysycham jak oset w polu.
Moje uszczęśliwianie
nie ma racji bytu -
gryzę korę by stać się drzewem.
Uczę się miauczeć by być kotem...
Ale nie poetą -
ale nie mężczyzną !
29.4.2012 - Ustka
Niedziela 9:56
Zygmunt Jan Prusiński
JAK PÓJDĘ DO NIEBA...
Należy się to Niebo.
Nie lituję się nad sobą -
po prostu w tej czarnej krainie
nie ma kobiet !
A jeśli są – to same dziwy,
nie mylić dziewice.
Ostrożnie dotykam skrzydeł ważki -
wolałbym jednak być ważką...
29.4.2012 - Ustka
Niedziela 9:51
Zygmunt Jan Prusiński
KOBIETA NIGDY NIE ZROZUMIE MNIE
Jestem tego pewny.
Siedemnaście lat bez miłości
to kawał książki w moich rękach.
Rozmawiam w kolczastym lesie
bo szukam mądrości.
Ale kto mnie zrozumie ?
Dlaczego poeta jest samotny ?
Dlaczego muszę być do końca samotnym...?
29.4.2012 - Ustka
Niedziela 9:47
Zygmunt Jan Prusiński
CZY JA W OGÓLE BĘDĘ SZCZĘŚLIWY...
Chyba tam gdzie się nie rozmawia
a mowa jest na migi.
Ubieram czarny garnitur i idę
po kamieniach by dojść.
Tyle lat samotności dokuczyły mi
że w więzieniu byłoby lepiej.
Zamknięty od środka wciąż podążam
w czarnym garniturze – jam żałobnik.
29.4.2012 - Ustka
Niedziela 9:41

foto: Gabriela Pyjas
________________________

_______________________
Ewunia !
Dzisiaj 65-te urodziny obchodzi Paolo Coehlo.
Jedenaście minut. Tak, nauczyłaś mnie dzięki pisarzowi bywać przy Tobie "Jedenaście minut". Muszę w poezji kontynuować Paula Coelha ten zdrowy pomysł bywania z kobietą "11" minut. Więcej nie potrzeba. Po co ?
Z okazji Urodzin życzę Jubilatowi drugich Jedenastu minut - jako II tom...
Jedenaście minut (port. Onze minutos) – powieść Paula Coelha, wydana w 2003 roku. Do 2005 książka została sprzedana w 6 milionach egzemplarzy oraz doczekała się wydań w 39 językach.
Ustka. 24 Sierpnia 2012 r.
Piątek 17:59




Komentarze
Pokaż komentarze (63)