Zygmunt Jan Prusiński
KOBIETA Z RAJSKICH KORZENI...
Część pierwsza
Tytułowe dwa wiersze autorów Ewy i Zygmunta

Ewa Prusińska
KOBIETA Z RAJSKICH KORZENI
Motto: "Więc zapraszam cię do poetyckiego tanga" !
- Zygmunt Prusiński -
Stworzona z żebra Adama
przenika wzrokiem membranę życia
czujesz kanibalizm jej ust błądzących
wzgórzami wichrów namiętności
Zmysł oplata suknie
z projektem szczęścia
kształtów kobiety
pod drzewem zatracenia...
Twoja jabłonka gubi owoce
kosze sukien bez manekina
zerwane w akcie
erotycznego wiersza
Kolekcjonujesz duchy?
w albumie zasuszonych
cnót wskrzeszasz popioły
miłosnych krzyków
rozsypanych po książkach...
Smutną myśl zatańczysz
w tangu poetyckim
na parkiecie improwizacji
lirycznej kobiety oddalonej
na odległość spójnika
Gwałtowny ruch...
ożywienie...
___________________________
Zygmunt Jan Prusiński
KOBIETA Z RAJSKICH KORZENI...
Motto: "czujesz kanibalizm jej ust błądzących
wzgórzami wichrów namiętności"
- Ewa Prusińska -
Udokumentowana metryką
z raju przyszłaś do mnie
w sukience koloru perły
namaszczona przez Jana
w rzece pełnych ryb.
Jesteś zdrowa bym mógł
towarzyszyć ci w wędrówce
po wybranych szlakach
od gór Karpat do Bałtyku
a na łąkach tańczyć.
Opowiadam się za zgodą
tak jak w lesie mieszanym
siostry brzozy żyją z sosnami.
I jest tam wiele miejsca
by pisać książkę o nas. -
Z matki korzeni i ojca
kierujesz się instynktem
kobiety ku jabłoniom.
Twoja sukienka szeleści
a słoneczny blask farby
rzuca się w rytm samby.
Poprawiasz krok by czuć mój krok...
5.12.2012 - Ustka
Środa 16:41

Autor - ZJP
Zygmunt Jan Prusiński
ROZCINAM KACZEŃCE OD KORZENI...
Motto: "płynął do Itaki -
tułaczkami swych przeznaczeń
ciasno uszytej tęsknoty"
- Ewa Prusińska -
Te modlitwy rozpostarte
jakby brzmiały dzwony.
Uwijam się w podróży znanej
wieczny kochanek kwiatów.
Sączą się źródła niebieskie
a wodospady nie kłamią.
I jest w tym zaciąg koni
mknę jak na skrzydłach.
Złożone iskierki gwiazd
nad mądrymi głowami.
Och zaszaleć rytmem
bębny ciepłe grają.
Osnuwa się tajemnica
zbieżna wkoło palca.
Nic nie zasłonię w cieniu
że kochania tak mało.
Rozcinam kaczeńce od korzeni
jam kochliwy bez końca...
Namaszczony ręką Boga -
płynę do mojej Itaki.
12.12,2012 - Ustka
Środa 10:40
Zygmunt Jan Prusiński
DOTYKAM TWÓJ SEN
Motto: "Począł rozumieć
tę noc bez gwiazd...
przywołując rysunek jej ust"
- Ewa Prusińska -
Żarliwa jak jej usta
miewam częste sny
wiem że czuje
moją zadziorność
nie tylko w rysunkach.
Otaczam się trawami
z dala mam kwitnące ogrody
i widzę ją w białej sukience
jak rozkosztuje się
brzoskwiniami.
Zamocz usta jak w studni
zwołaj szpaki na biesiadę
owiniemy się miłością -
drzewa nas lubią razem.
Ach melodia za melodią
i ten skrawek nieba -
tak zwyczajni jak agrest
jak porzeczka czerwona
tyle w nas wierszy jest.
12.12.2012 - Ustka
Środa 9:53
Zygmunt Jan Prusiński
TEN JEDYNY W TOBIE...
Motto: "W zimowym ogrodzie
czerwona róża topi śniegi"
- Ewa Prusińska -
Obezwładniony
urokiem słownym
splatasz dziewicze zaklęcia.
Wiem że na tej drodze
na samym jej końcu
nagroda czeka.
Ile mogę ci dać
brzmień róży otwartej
na śniegu ?
Wybujała moja myśl
prawie złota -
jam karaś taneczny.
Skradam księżyce
by ci podać
miłosny sen wiersza.
10.12.2012 - Ustka
Poniedziałek 12:58
Zygmunt Jan Prusiński
ZWIASTOWANIE MIŁOŚCI
Motto: "Zaczytany...
w ramionach nocy
powiększonych źrenic"
- Ewa Prusińska -
Wzruszony kiedy zaszumi słowo
z twoich ust o zmierzchu
a świadek księżyc
rozwidnia twe serce
i wtedy powtarzam po tobie:
"Czy w miłości wierność jest najpiękniejsza"?
To jest tkanka życia -
bez tej wierności nie ma miłości !
Czy banalne ?
Banał się toczy w ludziach słabych
przykrytą niesławą
kryją się brudni od wewnątrz.
Nie dorośli by być dorosłymi...
A przy tym cierpią dzieci !
A nasze Zwiastowanie
jest czułą poświatą
gdy się dotykamy
czyści...
10.12.2012 - Ustka
Poniedziałek 10:10
Zygmunt Jan Prusiński
UROK UMYSŁU
Motto: "Wypuść wiersze i zobacz...
W ręce trzymam gałązkę oliwną
zasadzę ją w parku Wolności..."
- Ewa Prusińska -
Uwolniony na zewnątrz
wciąż pragnący twych ramion
jakbym wciąż wyzwalał się w tobie
na odległość rysunków w lustrach
kędy zwilżam usta by poczuć
miłosne usta Penelopy...
Pod wieczór załóż szal jedwabny
nie siedź długo pod oliwkami -
wiem że chcesz napisać książkę
taka jesteś dobitnie ambitna
roślinność niebiańska flirtuje
jak poranny wiaterek z ptakami.
Spoglądasz w dal tej drogi
że ukaże się Odyseusz -
twoja miłość nad miłościami
w otoczce maleńkiego ziarnka
pulsuje życie które dostąpi
zbliżenia pod tymi drzewami.
Oliwkowy zapach w tobie
czuję na czas podróży...
8.12.2012 - Ustka
Sobota 9:18

Autor - ZJP
Zygmunt Jan Prusiński
RECENZJA PISANA W RAJU
- część druga -
Wiersz Ewy Prusińskiej "Nurt rwących myśli" jest istnym wybuchem namiętności autorki do zdarzeń gdzie tak poetycko powstała wędrówka mężczyzny do ukochanej kobiety. Narracja o tym mówi, kiedy autorka pisze:
"Uwolnij...
Noce na oceanach zwątpień
przeszłości zabalsamowanej -
zamień na plantację
żyznej krainy..."
Ów ten co wraca, co mija po drodze ludzi i światy, ale on wie że nie może się zatrzymać na dłużej, bo tam daleko czeka na niego wierna kobieta - która wiersze pisze takie, by zaspokoić tę fizyczną potrzebę zamieniając ją w duchowość. Kobieta jest pewna że dotrzyma przysięgi, bo jemu dała słowo. Więc jest silna w postanowieniu. Przyrzekła że do powrotu ukochanego książkę napisze.
Wręcz grzmi jak niebo w starciu z nawałnicą: "zamień na plantację", tak, to jest ta prośba, żeby nie czynić wojen tylko ziemię tworzyć w poezji jako dar narodzin. Bo ziemia chce dać ludziom życie... Bo Poezja jest życiem dla milionów istnień ! Ziarno to poezja. Chleb to poezja.
Sama nie jest bierna i ukryta. Poetka pisze:
"W ręce trzymam gałązkę oliwną
zasadzę ją w parku Wolności..."
- Czy to nie jest wzruszające ? Kobieta z oliwną gałązką, wiecznie zieloną, silną w swym postanowieniu że będzie zawsze zielona jak zielone oczy autorki !
Każe wręcz do swojego ukochanego: "Wypuść wiersze i zobacz..." Tak, bo niech te wiersze służą ludziom jak to ziarno, jak ten chleb. I dalej:
"Nakarm ptaki przydrożne
i kanarka w klatce co treli
smutną piosenkę o miłości"
Miłość, wiecznie ożywiający strumień pośród niepewności, jaka jest i czy nie jest podatna na czyhające zło zdrad w czarnym świecie zaniedbań o tym, że ta Miłość tylko wówczas ma prawo istnienia kiedy obydwoje oddzieleni od siebie wierzą że dotrwają do zakończenia by się spotkać z powrotem i już zostać w sobie namiętni i nareszcie spełnieni w swoich dłoniach, w swoich ramionach, w swoich ustach...
A przecież na początku rozstania, napisała poetka:
"Czeszę słowa grzebykiem słońca
we włosy wpinam chwile ulotne
biodra oplata opaska zmysłów
prądów burzących spokój myśli
osobliwego jeziora pragnień..."
Czy to nie jest wyznanie do ukochanego ? Codziennie przed lustrem szykuje się by powitać zagubionego męża stanu, który gdzieś skręcił w inną zupełnie drogę - może była noc tak ciemna że pomylił strony. A zresztą można na różny sposób to interpretować.
Ważne że optymistycznie autorka kończy wiersz propozycją:
"Odyseuszu gdy dojdziesz do Itaki
spod twojej dłoni szare drzewko tryśnie..."
I tryśnie, bo taka jest modlitwa, bo taka jest pieśń, bo taka jest prośba kobiety pod drzewem oliwkowym gdzie spędza swój czas by napisać książkę o oliwkowych oczach u wiernej do przesady niewiasty...
Ustka. 7 Grudnia 2012
Piątek 20:50
Ewa Prusińska
NURT RWĄCYCH MYŚLI
Motto: "I niech zostanie ślad po nas święty,
na absolutnych zawiasach, u szczytu
krzyczącego orła - który pilnuje
naszych wzgórz miłości"
- Zygmunt Prusiński -
Czeszę słowa grzebykiem słońca
we włosy wpinam chwile ulotne
biodra oplata opaska zmysłów
prądów burzących spokój myśli
osobliwego jeziora pragnień...
Wypuść wiersze i zobacz...
W ręce trzymam gałązkę oliwną
zasadzę ją w parku Wolności...
Nakarm ptaki przydrożne
i kanarka w klatce co treli
smutną piosenkę o miłości
Uwolnij...
Noce na oceanach zwątpień
przeszłości zabalsamowanej -
zamień na plantację
żyznej krainy...
Odyseuszu gdy dojdziesz do Itaki
spod twojej dłoni szare drzewko tryśnie...
2012-12-07

Zygmunt Jan Prusiński
NAOKOŁO PRZEZ ŁANY DO WZGÓRZ
Motto: "To, że płaczesz ? Dobrze !
Oczy się oczyszczą, będą modre
jak niezapominajki..
. Jeszcze bardziej
mnie zauroczą, i dojrzą..."
- Ewa Prusińska -
Nikogo nie ma, dzień zamglił śnieżycą
upadła zasłona śnieżna - wiatraki stoją
i czasem jęk słyszę kiedy je mijam.
Opatrujesz moją ranę - niczym siostra
miłosierdzia, ręce twe są tak miękkie
jak młode trawy na pagórkach.
Zjednoczeni z przyrodą, ust zbliżonych
zasiewamy w śniegu - haikami tkliwe
namaszczenie w różnych momentach
spisu drzewek w twoim ogrodzie -
no tak jakby z niczego powstawała
bliskość odmiany w pigmentach.
I niech zostanie ślad po nas święty,
na absolutnych zawiasach, u szczytu
krzyczącego orła - który pilnuje
naszych wzgórz miłości na granicy
szeptu i wilgoci, spotęgowane
erotyką u podnóża zaszczytu...
6.12.2012 - Ustka
Czwartek 19:45
Zygmunt Jan Prusiński
OKRĘŻNYM ZAMIAROM BY BYĆ BLIŻEJ
Motto: "Zmysł oplata suknie
z projektem szczęścia
kształtów kobiety
pod drzewem zatracenia..."
- Ewa Prusińska -
Twoje słowa to modlitwa.
Jestem wierny tym słowom,
prowadzą do ciepła
w zimowe wieczory.
Podglądam cię w kuchni
płynnie malujesz swe ruchy.
Być szczęśliwym
jak noc Gałczyńskiego -
wybrałem odpowiednie miejsce
szeleści we mnie zlot kolorów.
Zaprosimy poetów -
niech napiszą o nas wiersze.
Zatracimy się tak zwyczajnie
jak powracający wędrowiec do domu.
A póki co czytaj erotyki poetko -
czytaj...
7.12.2012 - Ustka
Piątek 16:19
Zygmunt Jan Prusiński
MIKOŁAJ MIŁOŚCI
Motto: "Nie rozrabiaj mocno !
Bo Dziadek z brodą chodzi i czekoladki rozdaje..."
- Ewa Prusińska -
Namiętny.
Namiętnie kieruję się do ciebie,
wiem gdzie twój dom
i wiem że czekasz na mnie.
Nie jadę rowerem pomarańczowym
"Przebój" - to jego imię został w komórce,
ja saniami jadę
cztery renifery ciągną śpiewnie
a w worku same wiersze dla ciebie.
Zapal dzisiaj w oknie świecę
z nieba ujrzę na pewno nie zabłądzę
księżyc mi pomoże
bym zdążył na kolację
zasiąść z tobą - jam Mikołaj Miłości !
Mikołaj - poeta...
Mikołaj - narzeczony.
6.12.2012 - Ustka
Czwartek 12:48
Zygmunt Jan Prusiński
WOLĘ WIERSZAMI ROZMAWIAĆ
Motto: "Smutną myśl zatańczysz
w tangu poetyckim
na parkiecie improwizacji
lirycznej kobiety oddalonej
na odległość spójnika"
- Ewa Prusińska -
W kniejach
akurat śnieg spadł
pozdrowił ciszę
cieniutki wstydliwy cień
otacza narysowaną postać
w membranie pamięci.
Twoja sucha stopa
dotyka moje rysunki
kołacze się pusta pajęczyna
we wrzosach doskwiera głód
niczyjej łaski kochania.
I jest jedno żebro Adama
i skok w dolinę uśmiechniętą
wciąż brzmiącą tęsknotą
jak ten wierny puszczyk
kokietujący swoją panią.
Czy zechcesz odbić się w lustrze
i na Białej Sali ze mną zatańczyć ?
5,12.2012 - Ustka
Środa 12:13

Autor - ZJP
Zygmunt Jan Prusiński
RECENZJA PISANA W RAJU
- część trzecia -
Staję się już chyba zawodowym krytykiem wierszy Ewy Prusińskiej. I chyba moje życie będzie poświęconej jej spuściźnie, bo to się zapowiada. Dlaczego ? To by można było zadać pytanie i miałoby sens znośny wedle kalendarza przyszłości. Oto nikomu nieznana, gdzieś z oliwkowej krainy, obudziła się kobieta do wyższych celów. Najpierw to to, że jest ambitna. Bo poeci muszą być ambitnymi by zaprzyjaźnić się ze Słowem.
Coś z mojej biografii literackiej.
Otóż moja pierwsza recenzja ukazała się w dwu kwartalnikach prawie jednocześnie i to w tym samym mieście, w Lublinie. Chodzi o "Kresy" i "Zapis". Zadebiutowałem recenzją pt. "Złodzieje czereśni" - właściwie to był to esej. Można zajrzeć: ZAPIS nr I 1992 roku.
Teraz mam przed sobą debiutantkę. Dojrzała "brzoskwinia" w niej... No bo co ja mam powiedzieć, talent to mało. Poetka jakby urodziła się nie tyle z książkami, co w Książce !
Więc zapraszam czytelników, pójdziemy tropem autorki...
Sam tytuł zaprasza: "Niepowtarzalność w płatkach śniegu"
Wiersz ma zasięg otwarty. Kobieta wyznaje uczucie prawdy do swojego Wędrowca któremu na imię Odyseusz. Sama jest Penelopą, współczesną. Czeka na niego pełna troski i wierzy w to trafione Uczucie że jest nim on, tam za jej oknami i drzwiami domu o wielkiej rozciągłości na tej ziemi, gdzie na Północy pisze do niej wiersze i listy. Wierzy ukochanemu że wędrówka jest tylko do niej, do jej adresu gdzie przebywa na Południu.
Więc stara się poetka zbliżyć wierszem i pisze:
"Zaczytany...
w ramionach nocy
powiększonych źrenic
płynął do Itaki -
tułaczkami swych przeznaczeń
ciasno uszytej tęsknoty"
Argumentuje tym, że ta tęsknota jest ciasna - bo obydwoje zawładnęli białą intymną krainą po której się poruszają. Obcy ich nie widzi. Ale oni siebie tak.
Poetka spieszy się i pisze:
"Współczesny Odys...
Począł rozumieć
tę noc bez gwiazd...
przywołując rysunek jej ust
ponad wspomnień czar"
- Czyż nie ma tu bliskich doznań właśnie jej, Penelopy z Południa, która pisze dla niego książkę, by w drzwiach powrotu podać swojemu wybrańcowi. To takie romantyczne. Nie podobne na dzisiejszych twardych regułach życia, że tylko silni we wierze do Miłości przetrwają w swoich przysięgach. Można powiedzieć, że ta Poezja tej kobiety jest unikatem jako lekarstwo, tak, wiersz dla autorki to jest tabletka, to jest jej gwiazda która w środku krąży.
Zaskakujące jest to, że śmiało pisze: "Nie ma cię wśród żywych" ? Ale tylko pyta kogoś o kim nie wiemy. Kogo pyta ? Może samego Stwórcy. Żyje czy nie żyje ? Acz wie że tak nie jest, bo przesyła jej miłosne listy i wiersze z daleka. Musi żyć !
A co na to powiedzieć ?
"W zimowym ogrodzie
czerwona róża
topi śniegi
drżącą tęsknotę słów -
zapisuję w wierszach..."
Tak, niech się zapisuje ta jej modlitwa drżąca, a róża niech topi nawet śnieg w jej temperaturze, w jej pragnieniu, bo to ona choć jest różą, to pragnie i tęskni. Dlatego tka. Dlatego wierszem tka...
A już puenta wiersza to niech brzmi jak mosiężny dzwon...
"Czy w miłości wierność jest najpiękniejsza...?"
10.12.2012 r.
Poniedziałek 13:58
Ewa Prusińska
NIEPOWTARZALNOŚĆ W PŁATKACH ŚNIEGU
Motto: "Pod wieczór załóż szal jedwabny
nie siedź długo pod oliwkami -"
- Zygmunt Prusiński -
Zima z wzorem gwiazdy
musnęła -
zmarznięte policzki
rubinowym zapachem serca
Zaczytany...
w ramionach nocy
powiększonych źrenic
płynął do Itaki -
tułaczkami swych przeznaczeń
ciasno uszytej tęsknoty
Współczesny Odys...
Począł rozumieć
tę noc bez gwiazd...
przywołując rysunek jej ust
ponad wspomnień czar
Nie ma cię wśród żywych ?
W zimowym ogrodzie
czerwona róża
topi śniegi
drżącą tęsknotę słów -
zapisuję w wierszach...
Czy w miłości wierność jest najpiękniejsza...?
2012-12-10

Autor - ZJP

Wszystkim moim Czytelnokom życzę miłych Świąt Bożego Narodzenia !
Godpodarz Kultury i Sztuki Stowarzyszenia Biały Blues Poezji
Zygmunt Jan Prusiński
Ustka. 12.12.2012 r.
Środa 18:15
___________________ 
Za Pamięć tych co mieli odwagę !
13 Grudnia 2012 r.
Czwartek 01:01
_____***_____
Modlitwa do bożków...



MIESZKAŁEM PRZY ULICY WIEDNER HAUPTSTRASSE
Karolowi Zielińskiemu
Wiedner Hauptstrasse 112
mieszkania 17,
tam się ukryłem i tworzyłem.
Jedni poeci ukryci w knajpach
inni, w kościołach,
a jeszcze inni w burdelach.
A we mnie chrześcijaństwo
jak płomień,
staczałem boje o przetrwanie...
Pisarz Józef Mackiewicz
zmarł w Monachium,
był zapomnianym i biednym człowiekiem.
Mnie chociaż znały drogi
milczące
i szyszki na sosnach...
Opiewałem Słowo Polskie
w wierszach -
były wstydliwe jak kobieta w lustrze.
Ale kiedy otworzyłem okno
na drugim piętrze,
naprzeciwko miałem kościół, Caritas i obok burdel.
I w tej bajce składałem
modły
do swoich bożków komunistycznych.
By córkę Amelię choć raz
wypuszczono z ich raju,
bym mógł ją przytulić i ucałować w Wiedniu.
13.7.2011 - Ustka
Środa 10:12