Oto przykład, jak p.Paweł Kukiz nawciskał ludziom tonę kitu; p.Radek Imielski napisał: "Ciekawe jak walczyć z tymi największymi świniami co nikt na nich by nie zagłosował - tylko wódz ich wybiera bo są wierni. Ciekawe jak mamy kontrolować polityków skoro nie możemy im nic zrobić. A ja bym chciał móc ich odwołać, mieć nad nimi jakąś kontrolę(...) ".
Otóż (1) nie byłoby dobrze, by wyborcy mieli taką kontrolę (o czym piszę obszernie na swoim portalu:
http://korwin-mikke.pl/…/poslow_odwolanie__czyli_uwagi…/2676 ) - ale po drugie (i tu ważniejsze) w ŻADNYM systemie, gdzie głosowanie jest tajne, NIE MA sensownej możliwości odwołania posła! W systemie JOW - czy to w Anglii czy gdzie indziej - również! Bo niby jak? Nie wiemy, kto na niego głosował! A gdyby pozwolić na to wszystkim wyborcom z danego okręgu, to w tydzień po wyborze torysa zjednoczeni wigowie i labourzyści by go odwołali, potem zjednoczeni labourzyści i torysi odwołaliby wybranego np. wiga - i tak dalej.
KTO Panu nakłamał, że w systemie JOW można odwołać posła? Owszem: w jednej kanadyjskiej prowincji jest taka możliwość - ale wyłącznie za zgodą marszałka sejmu - czyli, wg. Pana, świni nad świniami...
I jeszcze ani razu się to nie udało. To znaczy: raz jeden poseł się obraził i po takim wniosku do marszałka sam ustąpił...


Komentarze
Pokaż komentarze (43)