0 obserwujących
96 notek
14k odsłon
  36   0

Don Angelo Lepper Corleone

Witam !

Wczoraj na TVN można było zobaczyć jeden chyba z najlepszych i zapewne najbardziej intrygujących filmów od kiedy powstało kino czyli "Ojca chrzestnego".
Oglądając kolejny raz, mogłem sobie pozwolić na inne ujęcie tego co znam lub tez dokonać jakichś wolnych odwołań czy porównań.
Otóż, postać Don Vito Corleone jako żywo (twarz, opalenizna, grymasy twarzy oraz sposób gestykulacji) wiele razy przypominał mi naszego ziomala jakim Andrzej Lepper.
Sposób zachowania i "zarządzania" partią Samoobrona przez Leppera wygląda podobnie jak zachowanie rodziny włoskich emigrantów z południa Włoch.
Rozmowy, intrygi, ustawianie "swoich" na stołkach, jednoosobowe przywództwo, charyzma, weksle, korupcja, lewe interesy, nieoczekiwane zniknięcia, kłótnie, zamiłowanie do licznej ochrony i limuzyn, sposób "noszenia się" (drogie garnitury, zegarki, blichtr), trzymanie się razem bez względu na problemy i wewnętrzne konflikty !
Jakieś dziwne deja vu !
Oczywiście opalenizna a la "ciepły ziemniak" oczywiście też jest. Zwróćcie uwagę jak Samoobrona "defiluje" ze swoim OJCEM po korytarzach sejmowych ! Jako żywo rodzina mafijna ;)

Jedno czego nie można porównać to to, że nasz Corleone nie wykonuje wyroków śmierci. Może jedynie cywilne, obywatelskie (taczka czy nazwanie kogoś łajdakiem itp.) ale na szczęście nie łapie "za cyngiel".

Może moje kpiarskie porównanie jest niezbyt smaczne, jednak trudno nie zwrócić uwagi, iż film ten może był najczęściej, najchętniej oprócz "Rocky-ego", oglądany przez pana Przewodniczącego. 

Jeśli dodamy na koniec to, iż wszedł w konflikt z inną Rodziną (Kaczyńskich) to scenariusz kolejnych działań jest gotowy.

pozdrawiam :)

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale