Likwidacja CBA według koalicji rządzącej w skrócie
Zgodnie z projektem ustawy działalność CBA zostanie formalnie zakończona jesienią. Część jego funkcjonariuszy i pracowników zostanie przeniesiona do innych instytucji. Według danych przedstawionych w uzasadnieniu projektu w CBA zatrudnionych jest około 1260 funkcjonariuszy oraz 200 pracowników cywilnych. Po wejściu w życie ustawy:
- 935 etatów funkcjonariuszy oraz wszyscy pracownicy cywilni mają zostać przeniesieni do policji
- 180 etatów funkcjonariuszy trafi do ABW
- 145 etatów zostanie przekazanych do Krajowej Administracji Skarbowej
Projekt zakłada również, że część funkcjonariuszy skorzysta z uprawnień emerytalnych nabytych w czasie służby w CBA.
W miejsce CBA ma powstać nowa struktura w ramach policji – Centralne Biuro Zwalczania Korupcji. Jednostka ta ma odpowiadać za prowadzenie działań operacyjnych i śledczych dotyczących przestępstw korupcyjnych w całym kraju.
Nowy pion w policji zajowałby się m.in.: przestępstwami korupcyjnymi w instytucjach państwowych, sprawami dotyczącymi samorządu terytorialnego, korupcją w wymiarze sprawiedliwości, kontrolą finansowania partii politycznych. Część kompetencji związanych z analizą oświadczeń majątkowych przejęłaby Krajowa Administracja Skarbowa.
Siemoniak: trzeba uporządkować system służb
O decyzji Sejmu poinformował w mediach społecznościowych Tomasz Siemoniak, minister koordynator służb specjalnych. Jak podkreślił, nowy model ma polegać na przejęciu zadań walki z korupcją przez policję, ABW oraz KAS. Zdaniem ministra obecna struktura służb wymagała uporządkowania.
Siemoniak argumentował także, że wiele spraw korupcyjnych ma charakter lokalny, dlatego – jego zdaniem – ich koordynacją powinna zajmować się policja. Minister ocenił również, że działalność CBA w ostatnich latach była upolityczniona, czego dowode według ustawodawcy jest wykorzystanie Pegasusa.
Prezydent Nawrocki jest zwolennikiem utrzymania CBA
Plan likwidacji CBA spotkał się z krytyką opozycji, zwłaszcza polityków PiS. Według nich likwidacja wyspecjalizowanej służby antykorupcyjnej może osłabić walkę z przestępczością gospodarczą Z tego powodu pojawiają się spekulacje, że ustawa może zostać zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego. Jeśli tak się stanie, parlament musiałby ponownie głosować nad ustawą, aby odrzucić prezydenckie weto.
W kampanii ówczesny kandydat na prezydenta mówił w styczniu 2025 r.: - Nie byłem ani nie jestem za likwidacją CBA i IPN. Obie instytucje uważam, że są potrzebne państwu polskiemu - deklarował w wywiadzie.
Niemal 20 lat działalności CBA
Centralne Biuro Antykorupcyjne powstało w 2006 roku i od tego czasu prowadziło wiele głośnych operacji. W historii instytucji zapisały się m.in. sprawy związane z działalnością agenta Tomka i posłanki Beaty Sawickiej, śledztwo dotyczące kardiochirurga Mirosława G., międzynarodowe postępowanie korupcyjne wobec Sławomira Nowaka, afera w Sądzie Najwyższym, afera hazardowa i wyłudzenia VAT. Pierwszym jej szefem był polityk PiS Mariusz Kamiński.
Fot. CBA
Red.






Komentarze
Pokaż komentarze (35)