Jak informuje nasz korespondent z zachodniej Polski, już za tydzień w Poznaniu ma dojść do kolejnego marszu osób żyjących w celibacie. Marsz ma promować życie we wstrzemięźliwości seksualnej, samotności i "czystości". Na wieść o marszu zebrały się grupki heteroseksualne przeciwne marszowi, gdyż twierdzą oni, że owe parady deprawują ich dzieci, przedstawiają chory „model” życia i zagrażają moralności.
- Nie po to Bóg stworzył kobietę i mężczyznę z narządami rozrodczymi, żeby teraz ktoś sobie odmawiał uprawiania seksu i rozmnażania się! – Mówi Pan Janusz, przypadkowy przechodzień z Poznania.
- My nie uważamy, że "Celibosi" trzeba traktować brutalnie. To jest choroba jak każda inna i trzeba się za nich modlić, a najbardziej uparte i niereformowalne przypadki najlepiej wysłać gdzieś za granicę do tej zachodniej Unii, bo tam już tego pełno jest. Niech jadą śluby sobie brać do Holandii, tam uznają takich co działają wbrew swojej naturze i wypierają się misji Bożej. Gdyby celibat był tak miły Bogu, to zakładając iż każdy byłby głęboko wierzący i chciał się mu przypodobać, już dawno byśmy wymarli! – Twierdzi Pani Zosia, sprzątaczka z Solidarności, która za czasów Gierka walczyła z komunizmem, w partyzancki sposób pojawiając się przed gabinetami szefów partii, tak szorując im podłogi przed drzwiami, że wychodząc przewracali się i czasem nawet zarabiali po kilka siniaków. Obecnie ruchy prawicowe walczą o odznaczenie Pani Zosi orderem "Orła Białego", ponieważ skoro Michnik dostał, to każdy już może.
Nie tylko przypadkowi mieszkańcy Poznania są przeciw tej paradzie. Młodzież Wszechpolska zapowiedziała już kontr manifestację, której program jak zwykle dopięty na ostatni guzik zawiera takie elementy jak:
- rzucanie kamieniami w manifestujących. Każdy dostaje po 5 średnio wyważonych kamieni, co z założeniem celności 37%, daje całkiem dobry jak na ten rok wynik.
- własny zeszycik z obelgami i wulgarnymi piosenkami, łącznie z nawiązaniami do Hitlera i Żydów, co by wystraszyć jedynie zboczeńców, a nie broń Boże pokazać że jest się antysemitą.
- pałka gumowa dla przodowników i najbogatszych, dla biedniejszych drewniany kij, tudzież noga od krzesła na wypadek starcia w tłumie. Do momentu starcia, aby nie skonfiskowała ich policja, każdy z kontr manifestujących ma obowiązek za pomocą owej pałki bądź kija, udawać niewidomego.
Wczoraj w nocy oświadczenie w sprawie marszu wydał prezes polskiej opozycji, Pan Jarosław Kaczorski. Stwierdza w nim iż:
"Całym sercem jestem z prawdziwymi Polakami z Poznania, którzy są przeciwni temu marszowi zboczeńców, gdyż marsz ten jest zagrożeniem dla nas, naszej polskości, naszych dzieci i tego o co walczyli nasi przodkowie. Nie po to wojowaliśmy z komunizmem o wolność, żeby nam tutaj teraz ktoś z tej wolności bezczelnie korzystał! Wolność miała być po naszej stronie. Wolność katolicka, a nie ateistyczna czy „celibacka”! To my mamy decydować o tym co i z kim robi ktoś w łóżku i mamy prawo wymagać odpowiedzi, czemu nie robi w łóżku niczego! Te marsze to zagrożenie dla najmłodszych. Gdy widzą i wmawia się im iż to jest normalne, jestem pewien, że pierwsze co robią po powrocie do domu to zastanawianie się nad przejściem na tą "złą" ścieżkę. Wychowanie rodzicielskie nie ma tu nic do rzeczy. Musimy wmawiać wszystkim, że Ci ludzie są nienormalni, chorzy, smutni i potrzebują naszej pomocy. Gdy mówią, że to kłamstwa i że żadnej pomocy nie potrzebują, musimy to zignorować i na siłę uderzać dalej. Nigdy się nie poddamy. Niech żyje wolna Polska katolicka"
Środowiska lewicowe są oburzone tym oświadczeniem, gdyż samo wzywanie do nietolerancji przez prezesa największej opozycyjnej partii w Polsce jest jak twierdzą karygodne, natomiast nazywanie wspólnego kraju, gdzie żyją ludzie różnych wyznań, krajem katolickim, jest kolejną próbą udowodnienia innym, że ich zdanie w ogóle się nie liczy. Nikt nie traktuje lewicy poważnie, ponieważ jak wiadomo są to byli komuniści, mordercy dzieci nienarodzonych i opętani przez demony sataniści, którzy razem z kolegami z organizacji lewicowych liczą jedynie na to iż również i oni będą mogli sobie porzucać kamieniami w Policję, pseudo faszystów i przy okazji zrobią kolejny krzyż z puszek, który jak wiadomo jest głęboko zakorzeniony w ich tradycji. W dodatku nasze tajne źródła donoszą, że każdy ateista, gdy idzie ulicą i widzi przed sobą starszą panią w moherowym berecie, ma obowiązek ją opluć inaczej gdyby sprawa wyszła na jaw, będzie zmuszony opuścić elitarne kręgi ateistów. Psycholodzy w odwecie apelują o nie generalizowanie, ale jak wiadomo, generalizacja w tym kraju osiągnęła już dawno szczytową formę, a wrzucanie wszystkich do jednego „wora” jak to się potocznie mawia, to ulubiona dyscyplina sportowa każdego zdrowego i normalnego Polaka.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)