Malenczuk i wielu innych tłumaczy zabawy ( ostatnio głośne ) Piesiewicza - w tonie
"artystom wolno więcej". Nie do końca wiem czy postulują też wpisanie tego do konstytucji - czy tylko do KK. Ja jednak uważam że każdy ma w sobie coś z artysty. Najczęściej jest to twórczość popularna - od ( bardzo mi bliskiego) darcia mordy po znieczuleniu instynktu samozachowawczego większą dawką alkoholu - po np. artystyczną jazdę samochodem w podobnym stanie. Można dyskutować o poziomie jednak dla mnie są to przejawy performance lub acapella na poziomie co najmniej nieznalskim.
Dlatego na postulat artystom wolno więcej - moja reakcja jest tylko jedna.
TAK ale dla WSZYSTKICH artystów - nie tylko "zrzeszonym".
Precz z dyskryminacją wiejskich skrzypków na rowerze - nawet jeśli są pod gazem nie przestają być artystami !


Komentarze
Pokaż komentarze (1)