Mam na myśli powódź oczywiste. Wyborcy ( tj sondażownie ;) nie chcą karać Tuska ( wciąz boją się JK)
Więc niebiosa/opaczność* ( ;) go pokarały. Teraz ma okazję się wykazać. Jak widzę jego głupkowatą minę to mi raźniej na duszy ;)
Przyglądam się na razie sposobowi relacjonowania przez tubki nasze propagandowe i juz mam wrazenei ze GW próbuje minimalizować problem. Muszę jeszcze TVN oglądnać ;)
*Oczywiście nie piszę Bóg bo choć jako katolik dopuszczam możliwość boskiej interwencji historię to nie myślę aby zajmował się On w ten sposób naszą scenką polityczną. Zresztą obwinianie Go za zło powodowane przez ludzi jest grubą przesadą.


Komentarze
Pokaż komentarze