Dziś usłyszałem w TVN "news" ze Nergal ma białaczkę.
To niby ( sorry) tragedia i należy zgodnie z obowiązującą poprawnością polityczną pokiwać głową i potwierdzić ( rejestracja do dawców jest też wskazana - ale tak naprawdę nie można przecież od ludzi za wiele wymagać prawda ...)
Ja natomiast też bym specjalnie się nie przejął takim newsem - może to cyniczne ale z wiekiem przestałem przejmować się tym ze murzynów biją i takie tam.
( za to pewnie tylko dla uciszenia sumienia daję co roku parę stówek dla tych którzy jeszcze się z tym nie pogodzili)
Jednak nie o tym chcę pisać - po prostu po chwili zajarzyłem że ten Nergal to z Behemonta - i chyba( jeśli się mylę co do osoby to przepraszam ale zdaje się nie http://www.fakt.pl/Chlopak-Dody-kreci-bluzniercze-wideo-,artykuly,77500,1.html)
widziałem go parę lat temu u Wojewódzkiego. Jednym z głównych wątków wtedy było oczywiście że "czarni" robią ludziom wodę z mózgu - ale o ile pamiętam nie tylko. Było też o tym że religia to opium dla ludu itp.
No i w sumie nie było by tematu gdybym nie usłyszał teraz ( chyba że się przesłyszałem) ze Nergal dziękuje Bogu ( a nie tylko Dodzie) ze ludzie tak licznie się zgłaszają w jego sprawie ( zdaje się 17 tyś ) i chcą oddać szpik do przeszczepu.
No i znów - nic nowego. Wielu ludzi ( tez większych gwiazd ) zmieniało perspektywę gdy okazywało się ze jednak nie są wieczni.
Ale mimo to - zabawne ( braki mi właściwszego słowa chwilowo)


Komentarze
Pokaż komentarze (15)