Kurde niesamowite - jak można mieć gębę pełną frazesów o interesie narodowym ( rolnictwo, GMO etc) i tak się sprzedawać - Kremlowi.
Jak można pojechać do Brukseli z tak kretyńską umową ( długość, ceny, brak rewizji po kilku latach w związku z LNG i gazem łupkowym) i bronić interesów Gazpromu
Od ministra gospodarki z PSL oczekuję że będzie dbał o interes wsi ( wg. zwykle tożsamy z interesem narodowym) również w tym względzie - mi. biogazownie oraz segregacja ( sorry - jeśli ktoś uważa że to poniżej godności min ) i spalanie smieci ( vide Szwecja )
Dlaczego nie kazać Gazpromowi tego zrobic ( zakładając hipotetycznei że naprawdę uważa się umowę za korzystna)
To straszne - po raz kolejny okazuje się ( mimo wszystko ) że Bruksela jest jedynym ratunkiem przed polską autodestrukcją.
Pawlak zaczyna coraz bardziej przypominać mi Gerthard Schroder'a - ten też pracował ciężko ...
Jak ktoś tu ostatnio wspomniał - Sen Katarzyny II


Komentarze
Pokaż komentarze (2)