w nienawistnej rozgłośni.
Była ciekawa Okazało się że Jacek jest w komitecie honorowym Bieleckiego, że zna go ok 68 ( !?! - który to rok wywarł na nim niezatarte piętno - w sumie nie zastanawiałem się specialnie ale tzn że raczej nazwisko jednak nie jest niemieckie ... - w wikipedii brak info) Lubię go i cenie - mi za kończącą uwagę o cenie bananów w supermarketach tańszych od polskich jabłek ( biorąc pod uwagę koszty transportu - można sobie wyobrazić jak niskie są wynagrodzenia plantatorów a raczej ludzi tam zatrudnionych ).
Walnął więc hymn pochwalny Bieleckiemu ale potem była dyskusja o (kontr) manifestacji w dniu 12 ( 11?) listopada - anty ( faszystom) ONR. I tam o dziwo rozmówca prof Barciś ( którego już zapamiętałe z ścićle "wyborczych" poglądów) a zwłaszcza drugi (też chyba prof ) bronili prawa do demonstracji każdemu a nawet żeby nie nadużywać łatki faszyci - a raczej "analitycznie" i opisowo - np. "młodzież z problemami". Jacek jednak przez chwilę z uporem mówił że jak w zeszłym roku "hailowali" to i teraz też na pewno będą - po chwili jednak zreflektował się i też przyznał że prewencyjne zakazy demonstracji to jednak chyba przesada ...
Taka sobie impresja - dziwne że tokfm nawet zniuansował ocene ONRowskiej demonstracji ...


Komentarze
Pokaż komentarze (11)