Czyli w zasadzie nieuniknionego w tym roku przekroczeniu progu ostrożnościowego 55%
http://forsal.pl/artykuly/477187,petru_przekroczenie_progu_to_nie_katastrofa.html
Pamiętająć że licząc dokładniej - choćby wg, metodologi UE a nie Wzrostowskiego - próg ten już przekroczyliśmy.
Pamiętając więc o tym można by rzec że Petru pisze rzeczy dosyć oczywiste ( inaczej, po co byłby ustanawiany trzeci "nieprzekraczalny" próg 60%) jednak w artykule tym widzę nową groźbę.
Groźbę mianowicie początku usprawiedliwienia obecnej postawy rządu, groźbę przyklaśnięcia działaniom szkodliwym ( brak reform kosztem odkładających składki w OFE - nie mylić ze wszystkimi pracującymi !) ale przedłużającymi szanse przetrwania przez obecny rząd próby wyborczej.
Czy ktoś wierzy, że Donald i jego PO zamierzają reformować kraj PO tych wyborach …?
Owszem pewne reformy będą:
- zapewne nastąpi prywatyzacja służby zdrowia. To wydaje się mimo wszystko ceną (dla mnie ) do zaakceptowania choć że lody a'la Sawicka są przygotowywane i zostaną ukręcone. Wynika to obecnego stanu pół prywatnej służby zdrowie - może nie będzie dużo lepiej, ale ludzie muszą chyba przeżyć terapię szokową, aby obudzić się z socjalistycznej ułudy w tym względzie. Oczywiście nie znaczy to, że nie można zrobić tego mądrzej - lecz na tym akurat polu nie widzę nadziei też na razie w opozycji.
- prawdopodobnie nastąpi dalsza prywatyzacja - w tym zwłaszcza "sreber rodowych"- czyli inaczej kur znoszących złote jaja (np. dywidendę) bo je łatwo sprzedać i dużo zarobić ( w tym dla swoich) a przy tym uzasadnić to liberalnymi ideałami ( przemysł energetyczny, KGHM itd. może kolej ?) Oczywiście słyszałem doradcę premiera ( byłego - prem. Bieleckiego ) i teorie o potrzebie konsolidacji - ale jakoś w to nie wierzę. To przecież Tusk mówił 6 miesięcy temu że OFE nie ruszy) . Za to zapewne kopalnie węgla, PKP ( nie chodzi o PLK ) itp. będą „konsolidowane” bo zysk mały a koszt ( palące się opony przed pałacem RM) spore.
- prywatyzacja może zacząć też dotykać też taki obszarów jak lasy państwowe - a tu mój liberalizm się kończy. Chyba wolę jednak obecny stan ( lasy zaśmiecone ) niż spotykany w niektórych państwach "bardziej cywilizowanych" ( lasy ogrodzone)
- natomiast nie spodziewam się aby nastąpiła pod takimi rządami ( skoro do tej pory jej nie ma - a tu pewnie dało by się znaleźć JAKIEŚ poparcie w obecnej opozycji ) czyli ustaw reprywatyzacyjna. A tak naprawdę chodzi o zamknięcie jednej z głównych chorób naszego państwa - czyli "odzyskiwanie" majątków nie przez spadkobierców drobnych właścicieli , bo tych zwykle nie stać na zakończenie kosztownej i długotrwałej ( bez "wejść” ) drogi sądowej, lecz przez cwaniaków z mafii prawniczo/politycznej. Uważam, że 70 lat po wojnie, która zniszczyła coś w okolicach 70% majątku, zmieniła granice ponad połowy (przedwojennego) terytorium i po dalszych 45 latach "władzy ludowej" opcja zerowa w postaci zwrotu max 10-15 majątku jest jedyną sprawiedliwą i możliwą do zaakceptowania formą rekompensaty. ( Tu zresztą powstaje pytanie, co to znaczy "święte prawo własności" - czy ważniejsze jest święte prawo Lubomirskiego z IIRP, Radziwiłła z pierwszej czy może jednak nasze do naszej emerytury - nie są to sprawy bez związku).
Taka reprywatyzacja jest niezbędna dla zabezpieczenia interesów obywateli i państwa – i zakończenia żywota dziwolągów w postaci prawa „użytkowania wieczystego”
- w ramach takich "reform" można się też spodziewać podniesienia wieku emerytalnego ( nie da się uniknąć), ale oczywiście nie dla wszystkich - obecnie uprzywilejowani pozostaną takimi
- może wreszcie zostaną wprowadzenie opłaty za (wszystkie) studia, – co chętnie poprę. Tylko ciekawe, co zrobią się z zapisami konstytucyjnymi ( to samo dotyczy zresztą służby zdrowia). Pewnie, więc skończy się na bezpłatnej dla "najlepszych”, czyli w większości krewnych i znajomych królika.
- brak środków nie pozwoli na zwiększenie nakładów na armię, policję i straż a brak woli politycznej ( ktoś liczy na zmianę ministra Klicha i Millera?) nie pozwoli na prawdziwą racjonalizację tych nakładów. Więc w armii ( nawiasem mówiąc armia, w której oficerów jest prawie* tylu, co szeregowców!) będzie dalej postępował proces degrengolady wartości bojowej, policja w dalszym ciągu będzie azylem dla chętnych 40 letnich emerytów a w straży pożarnej redukcja etatów przełoży się niewątpliwie na dalsze miliardy godzin nadliczbowych dobrze strzeżone wały przeciwpowodziowe.
- dzięki dalszemu popieraniu przez rząd budownictwa mieszkaniowego ( niektórzy) wyborcy będą mogli kupić (od wskazanych w ustawie) developerów apartamenty na „marinie” z dowolnie zdefiniowanej cenie
W takim kraju miód i mleko zaczną płynąć ulicami znacznie wcześniej niż wróżone przez Rybińskiego 2020
(http://www.polityka.pl/polska2020/1511938,1,wysiadam-na-centralnym-ciemno-i-zimno.read)
A ja pod takimi rządami zabawię się w patriotę na emigracji.
*http://pl.wikipedia.org/wiki/Si%C5%82y_Zbrojne_Rzeczypospolitej_Polskiej


Komentarze
Pokaż komentarze (1)