kot-bloga kot-bloga
35
BLOG

Dlaczego kot chce na wcześniejszą emeryturę

kot-bloga kot-bloga Polityka Obserwuj notkę 8

Ostatnio kot oglądając TV (wbrew wyraźnym zaleceniom weterynarza) i czytając prasę dowiedział się, że związkowcy bronią prawa obywateli do wcześniejszej emerytury. Panie i Panowie Dziennikarze byli gremialnie oburzeni brakiem patriotyzmu związkowców i obojętnością na ciężką sytuację gospodarki narodowej.

Kot niniejszego bloga zaczął się zastanawiać, dlaczego tysiące ludzi chcą rezygnować z pracy, w zamian za, nie najwyższą przecież, emeryturę. I jak się zastanawiać skończył, doszedł do wniosku, że też na emeryturę chce, a to z następujących powodów:

Jak kot był kocięciem, była Solidarność (ta pierwsza, prawdziwa), potem stan wojenny, ogólny kryzys i beznadzieja. Zaciskanie pasa było normalką, a rzeczy które pozwalały żyć lepiej porządny czworonóg nigdy by nie zrobił.

Potem wybuchła Wolna Polska. Trzeba było wyjść z kryzysu. Zacisnąć pasa (znów) i ciężko pracować, a myśl o tym, że za tę ciężką pracę należy się wynagrodzenie pozwalające nie tylko przeżyć, ale i zadbać o własną starość, o przyszłości dzieci nie mówiąc, była grzechem ciężkim przeciwko św Transformacji Ustrojowej.

Po kilkunastu latach zrobiło się jakby ciut lepiej, ale kot i jego Pani mieli oszczędzać na tzw. przyszłość (patrz wyżej). PT Panie i Panowie z Okienka tłumaczyli, że jesteśmy rozrzutnikami, bo wydajemy paniną wypłatę na whiskasa, zamiast odłożyć dolara co miesiąc do banku, jak kazał Beniamin Franklin czeladnikowi. Zaczęła się rysować perspektywa, że jak kot z pieniędzy na karmę tego dolara odłoży, to na łożu śmierci będzie ich miał 150. W sam raz na małą trumienkę.

Teraz jest kryzys i znów mamy zaciskać pasa, oszczędzać i w ogóle nie szaleć. O ekstrawagancjach w rodzaju zapewnienia sobie stabilizacji finansowej czy zawodowej mowy być nie może, bo jest to szkodliwe dla "zasad zdrowej gospodarki" czy jak się teraz to tam nazywa.

I myśli sobie kocisko, że taka szarpanina nie ma sensu. Końca nie widać - chyba że księżą oborę. Lepiej od tego wysiłku i zaciskania też kocisku nie jest. W dodatku się użerać musi z ludźmi, którym by najchętniej łapy nie podał.

A jakby kot niniejszego bloga poszedł sobie na emeryturę, to by miał czas na czytanie, spokój, dochody stabilne, choć niewielkie, a z idiotami zadawałby się tylko w celach rozrywkowych.

Dlatego kot niniejszego bloga też chce na wcześniejszą emeryturę.

PS

Pani kupiła papugę. Ptaszysko wygląda smakowicie. Darwinizm walczy we mnie ze strachem przed wyrzuceniem na bruk.

KnB

kot-bloga
O mnie kot-bloga

Wściekły (trzeci, nie uwzględniony przez Schrödingera stan, w którym może być kot z wiadomego eksperymentu)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka