Wystarczy w studiu Tvn, tok fm itd itd posadzić usłużnego byle frajera, nazwać go "ekspert" od służb, socjologii, polityki, PRu, wypadków lotniczych itd itd i można sączyć propagandę ile wlezie:) Ile to razy dziennie w związku z Pisem spotykamy się ze słowem ekspert? Ekspert -dziś znaczy dla premiera Tuska wiecej niż tony złota... to na tym słowie i na tych "ekspertach" się wszystko opiera:)


Komentarze
Pokaż komentarze