Zniknęło pół miliona przedsiębiorców. Kolejny sukces Ministerstwa Gospodarki.
Działająca od początku roku Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej (CEIDG) jest kolejnym bublem który powstał w Ministerstwie Gospodarki.
„Brakuje pół miliona wpisów, czyli nie daje się zweryfikować blisko 1/3 z 1,7 mln polskich przedsiębiorców.” - pisze dzisiejsza Rzeczpospolita.
Sprawa nie jest błaha, jak pozornie może się wydawać. Chodzi o bezpieczeństwo obrotu gospodarczego. Jak sprawdzić, że twój kontrahent działa na rynku skoro urzędowa baza danych zwraca kłamliwe informacje? Art. 33. ustawy o swobodzie działalności gospodarczej mówi jasno - „Domniemywa się, że dane wpisane do CEIDG są prawdziwe.” Niestety w obecnym kształcie baza CEIDG nie spełnia wymogów ustawowych.
Co gorsza w Polsce nie ma ani jednej bazy danych o firmach, której informacje byłyby w stu procentach pewne.
Skąd ten bałagan?
Zanim zaczął funkcjonować CEIDG to gminy prowadziły ewidencje działalności gospodarczej. Zatem każda z 2479gminprowadziła swój rejestr. Brakowało co oczywiste scentralizowanej bazy przedsiębiorców z całej Polski. Zaradzić temu miał CEIDG.
Od momentu kiedy znowelizowano ustawę o swobodzie działalności gospodarczej wprowadzając przepisy o CEIDG gminy miały wiele czasu by przygotować się do migracji swoich danych do centralnego rejestru. Gminni urzędnicy przenosząc wpisy do systemu SAGED czyścili jednocześnie swoje gminne ewidencje w których znajdowali się przedsiębiorcy już dawno nie prowadzący działalności lub też mający nieprawdziwe lub niepełne wpisy.
Ileż przy okazji okazywało się niespodzianek....
Pani Kowalska nie żyje już od 7 lat a dalej ma wpis do ewidencji. Pan Jan Nowak już nie prowadzi sklepiku od 15 lat a nadal widnieje w gminie jako przedsiębiorca. Pan Król co prawda 9 lat temu dokonał wpisu jako przedsiębiorca ale nigdy nie podjął działalności gospodarczej i po tychże 9-ciu latach urząd gminy dopiero się dowiadywał o tym fakcie.
Pani Cetnarska zgłosiła działalność w gminie a zapomniała w ZUS-ie i skarbówce i tak dalej.
Gminy czyszcząc swoje ewidencje ze zdziwieniem odkrywały nie jeden kwiatek. Kwiatki odkrywały także urzędy skarbowe i ZUS-y. Wspomniana Pani Cetnarska od lat handlowała sobie na bazarku i urząd skarbowy nie wiedział nawet że prowadzi ona jakąś działalność. Także ZUS odkrywał że Pani Cetnarska nie płaciła składek i upomina się teraz o swoje.
Przy okazji wdrażania CEIDG okazało się ustalenie czy ktoś prowadził działalność okazywało się nie lada wyzwaniem. Kowalski był zarejestrowany z bazie REGON a nie było go w bazie skarbówki.Nowak był zarejestrowany ZUS i bazie urzędu statystycznego REGON a nie był z skarbówce.Wyjaśnianie kto jest a kto nie jest przedsiębiorcą było zadaniem któremu nie sprostałby nawet Sherlock Holmes.
Czas jednak naglił, od 2012 miał działać CEIDG – kolejny „wielki sukces” naszego rządu.
Ministerstw Gospodarki, które zarządza CEIDG, musiało jednak mieć kolejny sukces na miarę poprzedniego „sukcesu” czyli pseudo-jednego okienka.
Ministerstwo szybko odkryło że dane przekazywane z niektórych gmin są mocno wadliwe (w wielu wpisach brak nr PESEL, numeru NIP do 20% a REGON w 80%, wiele ma literówki w nazwiskach). Tuż przed 2012 zdecydowano się więc na radykalne kroki.
„Kierownik Projektu CEIDG zdecydował, że od dnia 24 grudnia 2011 system CEIDG będzie przyjmował z systemu SAGED wszystkie wpisy, bez dokonywania ich weryfikacji w innych rejestrach. Wpisy te zostaną poddane weryfikacji przy użyciu innych, bardziej czasochłonnych mechanizmów już w rejestrze CEIDG.” - jak poinformowało gminy Ministerstwo.
Gminy w ciągu paru dni poprzenosiły zatem śmieci ze swoich ewidencji do CEIDG i już od nowego 2012 roku mogliśmy podziwiać CEIDG.
Wiele osób jednak ze zdziwieniem odkrywało, że rzekomo wiarygodna państwowa baza kłamie. Ktoś szukał swojego wpisu lub wpisu swojego kontrahenta i go nie znajdował w CEIDG. A przecież zgodnie z ustawą domniemywa się że w CEIDG są prawdziwe informacje. Około pół miliona niezweryfikowanych wpisów znajduje się w tak zwanej bazie zastępczej CEIDG.
Do wspomnianych niezweryfikowanych wpisów mają dostęp tylko zalogowani urzędnicy. Wystarczy zatem, że Kowalski zapomniał podać daty urodzenia lub NIP a nikt nie znajdzie jego wpisu w CEIDG. Nikt poza urzędnikami MG, US, ZUS etc.
Efektem wdrażania CEIDG jest obecnie baza danych która zwraca nieprawdziwe informacje i zawiera pół miliona wadliwych wpisów.
Jak zatem sprawdzić obecnie czy ktoś jest przedsiębiorcą?
Pozostaje parę kroków.
-
Sprawdzenie w bazie REGON (pomijam KRS, gdyż nie poruszam tematu spółek w tym artykule).
-
Zaświadczenie z urzędu skarbowego (najbardziej dziś chyba wiarygodne).
Reasumując, dziś bywa tak, że ktoś figuruje w bazie urzędu skarbowego a nie ma go w bazie REGON. Ktoś inny jest w ZUS i REGON a nie ma go w US. Kogoś nie ma w CEIDG jest za to w bazie US.
W efekcie nie ma dziś w Polsce ani jednej stu procentowo pewnej bazy danych o przedsiębiorcach.
Co ciekawe niedawno ograniczono zastosowanie Numeru Identyfikacji Podatkowej(NIP) tylko dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Pozostali posługują się numerem PESEL.
Ministerstwo Finansów postanowiło porównać bazy danych podatników i bazę PESEL.
W efekcie stwierdzono że w ponad 350 tysiącach przypadków są różnice między bazami (inne nazwisko, imię lub różne pierwsze imię i nazwisko).
W 2013 roku Ministerstwo Finansów chce udostępniać dane ewidencyjnych skarbówki do celów ZUS i GUS. Zanim jednak tak się stanie nastąpi porównanie danych z baz fiskusa, GUS i KRS.
Na chwilę obecną jednak brak wiarygodnych baz w naszym kraju.


Komentarze
Pokaż komentarze