DonaldTusk
"O tym do jakich wyrzeczeń zmusi go nowa posada przekonał się krótko po nominacji. Jak donosi dziennik "Fakt" ( powołując się na "Polskę the Times") Donald Tusk krótko po rekonstrukcji zorganizował swoim nowym ministrom specjalną odprawę. A na niej rozwiał wszelkie złudzenia o beztroskim urzędowaniu. Powiedział, że czeka ich ciężka praca bez urlopu aż do przyszłorocznej kampanii. Przestrzegał, żeby pili alkohol w umiarze, bo "jak będziecie się zataczać po ulicy, to pójdzie na konto rządu". A na koniec pouczył: - I z kochankami musicie uważać, bo jak reporter tabloidu złapie was gdzieś na korytarzu – to będzie skandal.
Gromadka nowych ministrów bez szemrania wysłuchała tych nauk. Poza Rafałem Trzaskowskim, który zareagował spontanicznie: - Bez kochanek, bez picia, bez urlopu. Premierze, jak żyć? - rzucił z rozpaczą."
Nikodem Dyzma


Komentarze
Pokaż komentarze (6)