7 obserwujących
109 notek
26k odsłon
  347   1

Kto dziękuje wirusowi? czyli GATES OF DELIRIUM

Dobiorą sobie nauczycieli. Ustanowią sobie autorytety. Ludzi, których będą słuchać. I będą robić to, co te autorytety im zalecą. Na przykład wybiorą sobie elektryka z fabryki Forda... wróć, nie, dajmy na to ze stoczni (dlaczego ze stoczni? A dlaczego by nie?), który będzie im mówił, jak dobrze prowadzić politykę zagraniczną, jak przeprowadzić lustrację w państwie, jak – zgodnie z Konstytucją (taki napis na koszulce – o tu, o!, choć dziś już nie taki modny) – przeprowadzić wybory prezydenckie. A zna się chociaż na tym? Jak nikt.

Albo wybiorą faceta od programowania, co robi dużo Okien (z angielskiego: Windows) i ma dużo pieniędzy i je rozdaje (bo lubi tak rozdawać i dostawać za to rozdawanie medale), żeby doradzał w sprawie badań i szczepionek. A zna się chociaż na tym? Jest lekarzem? Skądże. Ale ma kupę szmalu. Przez wiele lat był pierwszym na liście 400 najbogatszych Amerykanów biznesowego magazynu Forbes. A, to co innego. On może, jak najbardziej. Tym bardziej, że tenże Bill Gates, bo o nim przecież mowa, jeszcze przed pandemonią:

  • przejął trzy największe instytucje badające wirusa (covid-19);
  • stworzył lub sponsorował fabryki pracujące nad szczepionką na covid-19;
  • jest największym darczyńcą WHO... i zgadnij, kto się pierwszy oburzył, kiedy prezydent Trump (ech, ten niedobry Trump) zapowiedział szlaban na finansowanie WHO z kieszeni amerykańskich podatników;
  • przekazał WHO darowiznę (50 mln USD), a dzień później WHO ogłosiła stan pandemii (pandemia nie jest już „epidemią o szczególnie dużych rozmiarach, która rozprzestrzenia się na całym świecie i powoduje śmierć wielkiej liczby osób”, bo z tej definicji znikło 5 wyrazów po spójniku „i” – i teraz wygląda ładniej);
  • sponsoruje największe media na świecie, które zajmują się zdrowiem, a ostatnio na okrągło piszą o pandemii (nie strasząc wcale, tylko rzetelnie informując);
  • twierdzi, że wszyscy musimy się zaszczepić, bo bez tego nie będziemy mogli pracować, podróżować, uczyć się, uczestniczyć w życiu publicznym, a nieszczepione dziecko nie będzie mogło pójść do szkoły/przedszkola, bo może zarazić dzieci zaszczepione(!)

(powyższe o Billu na podstawie: Phil Konieczny>>> jak myślisz, to jest jeszcze dostępne w sieci?)


Może są wśród nas tacy, którzy śledzą poczynania Billa od dawna. Może znają każdy jego ruch. Ja znam tylko kilka jego Okien, a dokładnie cztery. I nie wszystkie były tak Gites jak mówi Gates. Ale w tym całym tumulcie, zaMENcie pandemonicznym nagle coraz częściej, coraz bardziej natarczywie pojawiało się jego imię i nazwisko. Nagle gość od Okien (na początku robił mało – 95, ale potem nawet ponad 2 tysiące) staje się autorytetem od wszystkiego. Guru. Szuru-buru eminencja. I wtedy właśnie dzwoni do mnie znajomy, i mówi mi o nim... Zaraz, zaraz... Ty interesujesz się Billem? Od kiedy ten gość zagościł w twojej świadomości? Od 2 tygodni? Co odkryłeś? Jaki patent? Bill Gates to opatentował? SYSTEM KRYPTOWALUTOWY Z WYKORZYSTANIEM DANYCH AKTYWNOŚCI CIAŁA...

WO2020060606 - CRYPTOCURRENCY SYSTEM USING BODY ACTIVITY DATA (link nadal dostepny)

Kiedy złożył podanie o przyznanie tego patentu? 20.06.2019. Jeszcze przed pandemonią. A kiedy to opublikowano? 26.03.2020. Wówczas w samym środku pandemonii. Jaki numer ma ta publikacja? WO2020060606... No dobra, nie sam Bill, ale Microsoft. Jest jakaś różnica?

I nie za dużo tych szóstek? Też przecierasz oczy ze zdumienia? Bill Gates. Bizmesmen. Producent Okien. Filantrop. Bill Gates grzebiący patyczkiem z owalną naklejką „ja im-tell” w końskich odchodach w poszukiwaniu szczepionki. Szukaj Bill... szukaj! szukaj! (Nie)dobry Bill, oj (nie)dobry. Uwaga! Końskie odchody (a wie coś o tym jeden mecenas, choć nie sztuki – no, może sztuki wschodu, choć niedalekiego) są niebezpieczne. Nie tak dawno jeszcze – z wydatną pomocą chmary much – stały się przyczyną wielu chorób zakaźnych, w tym tyfusu. Poza tym końskie łajno potwornie cuchnie. Dlaczego, kiedy myślę lub czytam o Billu coś cuchnie?


Biada tym, co zło nazywają dobrem, a dobro - złem; którzy ciemność uważają za światłość, a światło - za ciemność, którzy gorycz uważają za słodycz, a słodycz za gorycz! (21) Biada tym, którzy sami siebie uważają za mądrych i są rozsądni w swych oczach! (Księga Izajasza 5:20-21)


Można uwierzyć, że jest się mędrcem. Można uwierzyć, że nic nas nie powstrzyma. Można wreszcie uwierzyć, że możemy wszystko. Ale jest tylko jeden Wszechmogący. Tylko Jego ręka nie jest za krótka. Tylko On się nigdy nie spóźnia. I tylko On nie popełnia błędów. Tym kimś jest Bóg, nie Bill.


Zawsze miejcie radość w sercu, nieustannie się módlcie. Dziękujcie Bogu za wszystko (1 List do Tesaloniczan 5:16-18)


Mamy wprawdzie za wszystko dziękować Bogu, ale nie za przekleństwo. Bóg ma dla nas błogosławieństwo. I ma o nas dobre myśli, nie złe. I przebaczył. Okazał miłosierdzie. Jezus pojednał nas z Bogiem, biorąc nasze winy na siebie. I wysłuchuje naszych modlitw. A w tym czasie pandemonii wielu ludzi (a ja razem z nimi) modliło się o to, żeby szatan zaślepiony i pewny siebie popełnił błąd i żeby ten błąd obnażył jego prawdziwe cele. Żeby ten błąd zobaczyli wszyscy. I co? Ja widzę, że szatan popełnia błąd za błędem. A ty? Też to widzisz?

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale