Wszechogarniające chamstwo, wylewające się z każdego człowieka osiągnęło swoje apogeum. Odpowiedzialna jest za to niezdolność skierowania swoich złości na urzędników, polityków, szefów i wszystkich sprawców wszechogarniającego stresu. Od skorumpowanych mediów, znepotyzowanego wymiaru sprawiedliwości, państwa policyjnego i powszechnego bezwładu do totalnego zidiocenia droga jest krótka. My już ją przeszliśmy. Bardzo mało osób robi to co lubi i to jest dramat niegodnej społeczności, gdzie więzy klanowe wyskrobują resztki merytokracji i społeczeństwa obywatelskiego.
Klasa polityczna okopała się w bunkrach medialnych. Czy jest ona odwzrowaniem naszego społeczeństwa? Jeśli nic w tym kraju wielkiego się nie stanie to głoszone bankructwo ziści się szybciej, niż się wszystkim wydaje. W sensie moralnym, planowania długoterminowego, wizji jesteśmy rozkładającym się trupem. Za dużo ludzi stoi ponad prawem, obok niego, ten brak wiary, często zweryfikowanej realnie, jest tylko smutnym apogeum czarnej przyszłości, która już jest.
Tylko ogromna energia może nas zmienić.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)