Dlaczego młodzi Polacy nie wybuchli, niczym Hiszpanie? Po pierwsze- tam pękła bańka na rynku nieruchomości ( u nas też wybuchnie). Ważnieszy faktor ukrył się w trawie. Jednym z wytłumaczeń tej sytuacji jest zakaz picia w miejscach publicznych. Przy relatywnie najniższych zarobkach w Europie, ogromnym stresie społecznym w pracy, najdroższych nieruchomościach grunt w Polsce jest na tyle żyzny, ze zakaz picia wydaję sie małoznaczący. W Hiszpanii, młodzież masowo zbierała się wcześniej nie tylko po to urządzać alkoholowe orgie. Dzięki temu częściej miała kontakt z ludźmi spoza jej obszaru społecznego. To nie tylko kwestia wzrostu zaufania, nowych kontaktów społecznych, pomiędzy poszczególnymi grupami. Przede wszystkim możliwość osiągnięcia masy krytycznej w ważnych kwestiach społecznych. To społeczeństwo bardziej kontynentalne, a nie wyspowe(mało zintegrowane). Tego nie rozumie między innymi środowisku Frondy, którzy gdyby zaszła sposobność zaciągneli by się do NeoInwizycji i rozpędzili by ten Hiszpański motłoch w cztery wiatry( Kościół to jest integrator! ). Ten małopodnoszony przez elity zakaz picia, ogranicza kontakty społeczne pozamiejscami głosnymi, plstikowymi,gdzie wszelka działalność spontaniczna praktycznie nie istnieje.Tu mowa o klubach i dyskotekach W Polsce jest bardzo mało miejsc integracji społecznej, ponieważ strefa publiczna pilnowana jest przez policję w imię zysków właścicieli klubów, w imię uszkadzania integracji społecznej. Większość młodych piję w tych klubach raz w tygodniu. Bawiąc sie do "makaroniarskiej muzyki, których słów nie rozumie. A wszelkim nowym znajomym nie ufa. I tak zakaz picia ma siłe bomby atomowej, która rozrywa integracje społeczną. Na pohybel z nim!
165
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze