Majty Sikorka przysiadła na drzewie jabłoni. Stąd dopiero będę miał widoki. Miał siłę, już raz mu się udało. Szamańskie szlify- czarnej magii, przy pustynych wiatrach niosły śpiewy Pasztunów znad Wisły.
- O wszystkie brejviki wychodzić z Cienia!!!! Czarna otchłań wzywa Was!!! Taksówkarze z Częstochowy, kasjerki z Supermarketów, kredyciarze, pracownicy fabryk z zagranicy, którzy wróciliście.Wielka loteria by wygrać broń i sławę rozpoczęta.
I by tylko tak wygrać- pomyślał. W Ewolucyjnej wojnie z tymi Kaczkami, żachnęła się Sikorka.`Echo niosło niepokojące słowa Are u Insane, Misterrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr..........?
- Yes, jastrzębie z USA mnie kochają, sępy z Rosji uwielbiają.Znam też francuskie koguty, Dodo z Niemiec( przebrane), love Parade, peoples dying, wspaniały będzie show Darling.
W gniazdeczku na jabłoni, rzekł לילה טוב


Komentarze
Pokaż komentarze (1)