Krisznak Krisznak
215
BLOG

Kryzys- kilka źródeł

Krisznak Krisznak Polityka Obserwuj notkę 1

Szanowni Państwo, kryzys w świecie zachodnim jest naturalną kwestią globalizacji, usamodzielnienia się wielu korporacji międzynarodowych, zdobycia ogromnej władzy, Przeniesienie miejsc produkcyjnych do krajów zamorskich zmusiło gospodarkę do tworzenia miejsc w usługach ,często tak absurdalnych jak organizowanie ślubów i urodzin psów. Takich imprez w Usa przed kryzysem było kilkamilionów rocznie.

Zachodni świat wygląda obecnie jak przysłowiowy amerykańki grubas, który zamiast udać się na dietę, usiadł przy stole i zmierza do nieuniknionego wybuchu, jak w filmie Monty Pythona. Wymuszona dywersyfikacja portfela na krajach II i III świata, powoduję, że my (NBP- czy to my?)posiadamy obecnie rezerwy na 50 mld w amerykańskich obligacjach, pozostałe 60 mld rezerw mamy w obligacjach niemieckich, francuskich i tym podobnych. Tak, NBP obecnie ma niemalże dwa razy więcej, niż dostaniemy z UE w latach 2007-2013. Niezły wałek wykręcony nam przez zachodnich myślicieli ekonomii politycznej.

 

  W obecnym porządku finansowym biedne kraje sponsorują te bogate, co oczywiście odbywa sie z troską o fatalny stan gospodarki, która pomimo swojego niedoinwestowania, braku mieszkań, musi inwestować pieniądze w mieszkanie w krajach zachodnich. Oprócz pożyczek kraje I świata drukują pieniądze jak popadnie. To oczywiście przekłada się na anormalną podaż środków finansowych, powodujących rozruch gospodarki, możliwość przejmowania firm w krajach II i III świata, wzrost cen na rynku nieruchomości, coraz bardziej niebezpieczne kredyty. Zwiększona ilość środków powoduję też wzrost wyceny na rynkach finansowych. Początkowo rynku akcji, by póżniej przerzucać się na kryzysowe towary.Ale to tylko wiara, że pieniądz czy złoto ma wartość  Wspólna wiara.

 

 Rynek nieruchomości postawił właściwie każdemu obywatelowi zachodniemu mieszkanie lub dom.Ile tych mieszkań budowali Polacy nie wpomnę. NIestety na kredyt. W tym cały problem. Z jednej strony przyjrzymy się Hiszpanii. Ktokolwiek tam był, wie, że właściwie nie ma gdzie już nieruchomości mieszkaniowych wciśnąć.Ot zatrzymany sektor budowlany, może i mógłby budować dalej, ale co z tą większością, która zakupiła nieruchomośc obciążoną ogromną marżą. Poczuli by się oszukani i w sytuacji ekonomicznej, która można rozwiązać w jeden sposób oddać nieruchomość., po kilku latach wyrzeczeń..

 

Drugi powód wazniejszy a niezbyt często pojawiający się w polkich mediach to rozpiętości dochodowe, czyli różnice pomiędzy najbiedniejszymi i bogatszymi. Wzmocniony przez globalzacje. Temat niepopularny  w Polsce, bo różnice dochodowe są ogromne. W skrócie ci najbiedniejsi by dalej funkcjonować muszą pożyczać  pieniądze. To już tylko decyzja banków centralnych co robimy z tym fantem. Jak pożyczamy to tworzymy chwilowe eldorado dla banków, developerów, i wszystkich rynków dóbr bez których można przeżyć, ale one w końcu dają prace. W końcu im większa bzdura, tym większa marża.

Przychodzi taki dzień, że wszystko trafia szlak.

Pisałem o rynku sztuki. W jednym z artykułów pochyliłem się nad wpływem różnic dochodwych na ten  rynek . Są ogromne, większa podaż środków przez bogatych ludzi oczywiście zwiększa wycenę dzieł. Rynek sztuki rośnie, gdy różnice dochodowe są największe. Jego urośniecie ponadmiarę zawsze kończy się recesją gospodarczą lub wojną. Było tak w 1870 roku, ogromny wzrost cen na rynku sztuki miał miejsce przed 1914, przed 1929. W latach 60, gdy kraje zachodnie przechodzą swój złoty(ogromne spłaszczenie dochodu) okres rynek sztuki jest rachityczny. Pomaga mu dopiero kryzys naftowy, ostatni wzrost 2002- 2009 oczywiście ma miejsce przed Wielką Recesją.Osbiście to tak naprawdę pandemonium dla zachodniego świata, który zmaga się z problemami demograficznymi, a jednocześnie nieudolnie próbuje go łatać przy pomocy ...problemów z immigrantami. Chiny i Indie takich problemów nie mają.

 

Rynek sztuki jest idealnym predyktorem dla wszelkich zawieruch gospodarczych. Różnice dochodowe są realne, a z drugiej stronie ciągle zapominamy, że obecny system to matrix. Decydujący o podziale światowych łupów wygrabionych matce Ziemi. O podziale konsumpcji, która wyznaczają armię i siła polityczna podmiotów na arenie międzynarodowej.

Że 300 złotych to 100$ dolarów czy, że obraz jest wart milion, to tylko kwestia zgody na wymyślony świat. Ogólnie nierealny.

Pomimo ogromnej innowacyjności, którą niosą zwolenicy amerykańskiej gospodarki(a co powiecie, gdy skończy się monopol Google i Microsoft), wujek Sam eksportuję głównie energię(którą wcześniej importuje za prawie darmo), pornografię(od czasu gazu łupkowego ta kategorią spadła na 2 miejsce, broń na 3 miejscu

. Importuje kapitał z całego świata, który wcześniej przetracił w ogromnej ilości na bańkę internetową, obecnie na wojny i rynek nieruchomości. Przetraca też na kolejne modele iphone, telewizorów, która w planach mają działać ot 2 lata. Co jest jedną z przyczyn, ogromnej degredacji środowiskowej i przy okazji problemów gospodarczych.

Obecny kryzys jest pochodną zmiany biegunów na Świecie. Anglicy i Amerykanie żyją jeszcze starymi marzeniami i zaczyna im brakować siły na utrzymywanie świata.

Rożnice dochodowe to zwyczajnie nierównomierny podział energii pomiędzy komórkami w organizmie społecznym.

Ty komórka wiemy , że dostaniesz za mało, ale możesz uzupełnić kredytem....z powietrza, my na koniec kupimy za to złoto i obrazy. albo wyślemy Ciebie na wojnę.

 

Przy obecnych zmianach, obecny system finansowy, pasuje jak świnii siodło. Automyzacja, sztuczna inteligencja,indywidualna produkcjia. wirtualna rzeczywistość- totalne usieciowienia pracy, nijak się ma do międzynarodowych korporacji sprzedających rzeczy, które mają się popsuć za chwile.

Krisznak
O mnie Krisznak

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka