Za tydzień wybory, a w sondażowni OBOP narodził się kolejny sondaż kreujący rzeczywistość.
Na tydzień przed końcem kampanii Platforma (31% i - to symulacjaTNS OBOP - 209 mandatów) zPSL (6%, 22 mandaty) mają szansę na większość w przyszłym sejmie.PiS ma 22%, czyli 150 mandatów. Ruch Palikota (7%) niespodziewanie prześcignął zarównoSLD, jak i PSL (po 6%).
Pod progiem wyborczym sąPJN (2%) i Polska Partia Pracy - Sierpień 80 (zerowe poparcie). 25% wyborców jest niezdecydowanych.
wp.pl
25% wyborców jest niezdecydowanych.
- albo na wybory nie pójdzie i dlatego nie wolno ich wliczać,
- albo pójdzie głosować na powyższe partie.
Druga niezgodność sondaży z rzeczywistością ukryta jest we frekwencji. Jeśli będzie ona wynosiła 50%(jak zazwyczaj), to w większości sondaży na rynku powina pojawiać się grupa 50% niezdecydowanych.
Sondażowni twierdzą, że ich dopuszczaly błąd wynosi +-3%. Zatem większość z nich powinna zawierać grupę osób niezdecydowanych liczącą od 47-53% , jeśli chciałyby pokrywać się z rzeczywistością i frekwencją.
. Jednym słowem ludzie w sondażach kłamią, sondażownie szlifują wyniki +-3% przeradza się ostatecznie +-10%, a wszystkie partie startujące w Sejmie mogą liczyć na 74% poparcie.!
Sondaże to horoskopy do oceny aktorów politycznych i na ich zamówienie! Zawsze znajdzie się duża grupa wyborców popierająca tylko zwyciężców. itd
O całym przekręcie świadczy, też fakt, że zbierając głosy ludu w czasie wyborów, sondażownie praktycznie się nie mylą w swojej estymacji
W takiej grupie nie ma już osób niezdecydowanych- którzy nie poszli na wybory albo nie wiedzą na kogo zagłosowali. Nie ma też problemów z kłamstwem respondentów, ani z sondażami robionymi na zamówienie. W końcu sondażownie nie muszą kłamać. Dlatego tylko sondaże w wieczór wyborczy są wiarygodne, cała reszta to abberacja pseudonaukowa.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)