GMO dawać ma większe zyski rolnikom w skutek zwiększonych plonów. Liczba miejsca w żołądkach konsumentów jest ograniczona. Zwiększona podaż, powoduje z jednej strony wypieranie rolnictwa tradycyjnego i przemysłowego, z drugiej spadek cen dla konsumentów i ostatecznie zysków dla producentów żywności. Jeśli zbiory mają być zwiększone o 30%, toteż rolnicy bez zmniejszania liczby upraw powodują zalewanie rynek produktami. Tuczą ludzi, jak świnie poprzez reklamy, marketing, ogłupianie, tworzenie litrowych majonezów i 10 literowych lodów za grosze. Każdy musi zarabiać. Wyobraźmy sobie, że cały świat przestawiony został na rolnictwo GMO, liczba żywności zwiększa się o 50%. Świat zachodni, spasiony i wyrzucający jedzenie do kosza i tak nie jest w stanie tego wchłonąć. Nie możemy też zalewać krajów III świata, ponieważ zawsze będą meczyli się z biedą i tworzyli konieczne wojny.
Żywność transgeniczna powoduje otyłość. Czy poprzez nadpodaż(USA) czy poprzez nieznane nam jeszcze mechanizmy wpływania mieszanek DNA, łączenia bakterii z roślinami, bawienia się w Boga, który już zwyczajnie zaprogramował kukurydzę, ziemniaki i pomidory -stwierdził, że jeśli takie są - to są dobre czy poprzez zalewanie rynku jedzeniem, ponadpotrzebe, bo podaż często tworzy też popyt.
Oligipol prowadzi do zmów cenowych. Tak w skutek przejęcia kontroli na ziarnem, a takowe musimy kupować od korporacji co roku, jeśli chcemy mieć zbiory, dojedziemy do rynku w którym kilku dystrybutorów GMO, którzy dodając kilka genów patentują cały genotyp, narzucają ceny i zgarniają z biegiem czasu coraz większe zyski dla siebie. Na tym polega biznes. Zyski czasami przesłaniają faktyczne koszty dla środowiska zewnetrznego, czyli zyski pomniejszono przez wszelkie koszty związana z leczeniem chorych, które poniosią już outsiderzy nie związani z producentami GMO. Problem jest też uszkadzanie rolnictwa ekologicznego.
Przyszłe koszty społeczne mogą być wysokie z dwóch względów. Po pierwsze świadczy o tym fakt, że producenci GMO nie chcą znakowania ich produktów. Boją się reakcji konsumentów, jak i przyszłych procesów sądowych, bowiem nikt nie będzie w stanie udowodnić, że to w skutek transgeniki- produkt nieznakowany.
Po drugie, grzebiemy w pracy Boga czy w wykładnii dla ateistów-w tworach wyższej świadomości, która tak to zaprogramowała. My, zaś jesteśmy ułomni. Popatrzmy na XX wiek, jeśli jakakolwiek cywilizacja obca przyglądała nam się to mogła się bardzo zdziwić, co potrafią sobie zrobić przedstawiciele tego samego genotypu. Spójrzmy też na najnowsze zdjęcie DNA, które jest najlepszym, jeśli chodzi o technologię, która dysponujemy i najnowszym hitem sieci. Tam)na zdjęciu) prawie nic nie widać, nie wiem czy też w miliardach powiązań, oprócz tych pożądanych nie znajdziemy setki, których obecność nie jest nawet brana pod uwagę w badaniach GMO. Zyski zawsze są krótkoterminowe. Wartość długoterminowa. Co jest ważniejsze?
zdjęcie na stronie
http://gizmodo.pl/pierwsze-prawdziwe-zdjecie-dna/


Komentarze
Pokaż komentarze (10)