Wiceszef Gazpromu Aleksander Miedwiediew pomylił się w szacowaniu wartości swojego przedsiębiorstwa o rekordowe 910 mld USD, zauważa agencja Bloomberg.
Galeria (2)
Na górnym wykresie notowania akcji Gazpromu (linia biała) w ciągu ostatnich siedmiu lat, na tle notowań ropy (w USD, linia pomarańczowa). Na dolnym wykresie różnica między notowaniami obu aktywów (w proc.). Źródło: Bloomberg.
Prognoza wiceszefa Gazpromu sprzed siedmiu lat może spokojnie kandydować do tytułu najbardziej nietrafionej prognozy gospodarczej obecnego stulecia. W kwietniu 2007 r. Aleksander Miedwiediew zapowiadał, że w ciągu siedmiu lat jego firma stanie się największą pod względem kapitalizacji giełdową spółką świata, a jej wartość sięgnie 1 bln USD. Jak to się skończyło? W siódmą rocznicę tej wypowiedzi do wyznaczonego celu brakuje… 910 mld USD. W ciągu siedmiu lat z kapitalizacji spółki ubyło 154 mld USD, czego nie doświadczyła żadna inna spośród 5 tys. największych firm świata.
- Gazprom to mistrz w niszczeniu wartości dla akcjonariuszy. Zawiodła nie tylko firma, ale i całą Rosja. Nie doprowadzono do sytuacji, w której kontrolowane przez skarb państwa przedsiębiorstwa mogłyby funkcjonować jako spółki z udziałem akcjonariuszy mniejszościowych – oceniał Ian Hague,
jeden z założycieli amerykańskiego towarzystwa inwestycyjnego Firebird Management.
źródło:pb.pl
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Gazprom przez moment był najwyższej wycenianą spółką na Świecie. Pomogła mu w tym, jak i samej Rosji i innym satrapiom cenę ropy, która wskutek wojny z terroryzmem, w Afganistanie i Iraku osiągnęła historyczne szczyty. Gaz łupkowy, wadliwe zarządzanie, upolitycznienie spółki prowadzace do zaniku efektywności ciągnie wartość spółki w dół( a z nią jej siłę, prestiż). I tak z pozycji lidera spółka spad poniżej pierwszej setki. W razie większego zawirowania najprawdopodbniej zbankrutuję, a tak przy okazji cała Rosja. W państwie policyjnym elity wybierają luksusy- zamki nad Loarą, apartamenty w Londynie, dzieła sztuki, najdroższe alkohole, diamenty i tajne konta w Szwajcarii. Takowe zarządzanie kończy się zawsze bankructwem. Według już kilku prognoz - Rosja zbankrutuje w 2017 roku. Zostały one upublicznione przez kryzysem ukraińskim, który w naturalny sposób przyśpieszy cały proces. Spektakl z Ukrainy przeniesie się za rok - półtora do Rosji.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)