"Żaden premier, nawet jeśli nazywa się Donald, po takich słowach nie ma prawa utrzymywać Angeli Merkel w dobrym nastroju" powiedzial Nieustraszony Obronca Polskosci, Mlot na Krzyzacka Zawieruche - Jaroslaw "Jestem Czyste Dobro" Kaczynski.
I MA RACJE.
W interesie Moralnie Odnowionej lezy, aby Merkel miala codziennie taki nastroj jak przyslowiowy szewc w poniedzialek.
I gdyby rzadzil nami Prawdziwy Polak i Prawdziwy Mezczyzna (chyba nie musze pisac kogo mam na mysli) tak by bylo.
Rozwazmy zatem co Prezes nad Prezesami moglby, zgodnie ze swa natura, wyksztalceniem i etosowa inteligencja uczynic aby Heldze zza Odry zepsuc dobry nastroj:
- napluc jej na garsonke
- podrzucic na krzeslo zżutą gume do zucia
- napisac na scianie kibla w budynku Komisji Europejskiej "Merkelowa jest GUPIA"
- natupac na Merkelowa w swoim gabinecie na Nowogrodzkiej
- zamienic partyjne BMW na Poloneza.
Dziekujemy Ci, Jarolsawie Kaczynski.
Po prostu za to, ze jestes.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)