W obozie prawym i sprawiedliwym trwaja poszukiwania przyczyn niedzielnego łomotu. Obok pomyslow tradycyjnych (spisek mediow, dzialalnosc obcych wywiadow, Szymon Majewski) pojawiaja sie niekonwencjonalne - swinska grypa, pylenie traw czy plamy na sloncu.
A przeciez rozwiazanie jest takie PROSTE!!!
Przypomnial mi sie taki dowcip:
Modli sie chlop do Pana Boga:
- Panie Boze. Staram sie zyc po chrzescijansku. Modle sie codziennie rano i wieczorem, do kosciola chodze co niedziele, spowiadam sie co miesiac. A tu corka puscila sie z cyganem, jalowka zdechla, stodola sie spalila. A ten bezboznik zza miedzy - do kosciola nie chodzi, slubu koscielnego nie ma, dzieciaki nie pochrzczone a mimo to powodzi mu sie doskonale: urodzaj, corke bogato za maz wydal, pobudowal nowe budynki. Dlaczego Panie Boze tak mnie doswiadczasz. DLACZEGO???
- Bo Cie, k....., NIE LUBIE!!!


Komentarze
Pokaż komentarze (7)