Wezwany do kraju ambasador Polski w USA Marek Magierowski chce "porozumienia" z MSZ - ustaliła Wirtualna Polska. Domaga się w nim prawie miliona złotych "rekompensaty". MSZ odrzuca propozycję i twierdzi, że nie znajduje ona żadnego uzasadnienia w prawie.
Ambasador w USA, którego MSZ wzywa do kraju, proponuje, by jego umowa uległa rozwiązaniu z ostatnim dniem lipca tego roku, ale jednocześnie chce, żeby resort zapłacił mu niemal 346 470 zł oraz 137 340 dolarów.
Bo PiS-iactwu, jak stwierdziła p. Beata Szydło, "ta kasa się po prostu należy"
.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)