"Prezydent nie przyszedł na debatę o polityce zagranicznej, bo spodziewał się, że będzie zaczepiany i chciał oszczędzić sobie przykrości" - powiedziala Elzbieta Jakubiak byla pezydencka ministerka a teraz poslanka PiS.
I wszystko jasne: delikatne panaprezydentowe ego chcialo sobie zaoszczedzic przykrosci.
Czy moze to dziwic? Czy ktokolwiek z nas lubi jak ktos wyrzadzi nam przykrosc? Oczywiscie ze nie.
Dbajmy zatem o wrazliwe "ja" Pana Prezydenta. Ma nam przeciez wystarczyc jeszce na 7,5 roku (reelekcja Pana Przezydena jest przeciez oczywista oczywistoscia). Nie mozemy dopuscic aby go nam zabraklo.
Pamietajmy: dyspepsja nie spi - potrafi zaatakowac znienacka!!!
Głaskajmy wiec wszyscy Pana Prezydenta. Chwalmy Go. Piszmy do niego milosne listy. Rzucajmy kwiaty na bruk przed jego skromna siedziba.
Kochamy Cie Panie Prezydencie.
Zawsze i wszedzie.
Amen.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)