
On natchniony i młody był ich nie policzyłby nikt
On im dodawał pieśnią sil śpiewał że blisko już świt

Świec tysiące palili mu znad głów unosił się dym

Śpiewał że czas by runął mur oni śpiewali wraz z nim

Wkrótce na pamięć znali pieśń i sama melodia bez słów

Niosła ze sobą starą treść dreszcze na wskroś serc i dusz

Śpiewali wiec klaskali w rytm jak wystrzał poklask ich brzmiał

I ciążył łańcuch zwlekał świt on wciąż śpiewał i grał

Aż zobaczyli ilu ich poczuli siłę i czas

I z pieśnią że już blisko świt szli ulicami miast

Zwalali pomniki i rwali bruk - Ten z nami! Ten przeciw nam!

Kto sam ten nasz największy wróg! A śpiewak także był sam
PS: Ostatniej zwrotki nie cytuje bo jakos nie pasuje do heroizmu chwili.
UWAGA: W poscie wykorzystalem tresc piesni Luisa Llacha wykonywanej przez Jacka Kaczmarskiego i zdjecia z demonstracji przeciw tuskizmowi z postu bloggera follow.



Komentarze
Pokaż komentarze (48)