Nie bylo łatwo, bo i egzamin do latwych nie nalezal.
Zaraz po mszy zamiast do chalupy jak to we zwyczaju, trzabylo do lokalu wyborczego zalisc. A tam kartka z nazwiskami, literkami wcale nie najwiekszemi.
Zajaca trzabylo na niej znalezc, a nie pomylic sie i przy nim krzyzyk postawic (to juz latwiej - z tym krzyzykiem).
No ale zdaliście.
Wybranek wom egzamin zaliczyl. A teroz to juz WAKACJE.
"Podkarpacie zdało egzamin" [Stanisław Zając, 2008-06-23]


Komentarze
Pokaż komentarze (3)