No moze nie dokladnie.
W oryginale brzmialo to tak: "Bóg powoli, ukarawszy nas za grzechy (bo nie jesteśmy bez grzechów), przywraca porządek". To oczywiscie komentarz do zmniejszajacej sie roznicy sondazowej miedzy PiS a PO.
Jak widac geniusz Prezessimusa potrafi bezblednie odczytac nie tylko wole "ciemnego ludu" ale rowniez wole Najwyzszego. To cenne. Nasza Umeczona Balcerowiczem Ojczyzna potrzebuje wsparcia z zaswiatow i pocieszajace jest to, ze jest KTOS kto takie wsparcie potrafi nam zalatwic.
Jak widac zdaniem obu panow (tzn Jaroslawa Kaczynskiego i Pana Boga) oczywista oczywistoscia jest fakt, ze stan PORZADKU wystepuje wylacznie wtedy, gdy rzadzi partia prawa i sprawiedliwa. Rodzi to wprawdzie pewne watpliwosci odnosnie porzadku w krajach pozbawionych dobrodziejstwa posiadania Braci Kaczynskich, ale to juz nie nasz problem.
Jakie to szczescie ze ciche dni pomiedzy Jaroslawem Kaczynskim i Panem Bogiem trwaly tak krotko i obaj Panowie doszli juz do porozumienia w kwestii ratowania naszej Katolickiej Ojczyzny ze szponow wnuka wehrmachtu.


Komentarze
Pokaż komentarze