Smieszylby Was zapewne zoolog, ktory mowilby ze wilki to sukinsyny bo zjadaja sarenki i zajaczki, a sarenki i zajaczki sa slicznymi, niewinnymi aniolkami.
Entomolog mowiacy "wredne pajaki zjadaja kochane motylki" jest zabawny bo naukowiec powinien z dystansu opisywac swiat, unikajac przy tym wartosciowania poszczegolnych obiektow swoich badan.
Ujawnianie sympatii lub antypatii do przedmiotu badania nie sluzy obiektywizmowi i rzetelnosci, ale moze wrecz swiadczyc o zdziecinnieniu badacza.
Oczywiscie zasada ta nie dotyczy Marka Migalskiego:
http://www.rp.pl/artykul/162572.html
Najwidoczniej p. Migalski zapomnial, ze jest POLITOLOGIEM a nie IDEOLOGIEM. Choc brzmi to rzeczywiscie podobnie.
PS: Oczywiscie nadal bedziemy ogladac w roznych mediach p. Migalskiego jako obiektywnego, niezaleznego politologa z Uniwersytetu Slaskiego.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)