Poskarzyl sie dziennikarzom Panprezydent.
Tusk pojechal do Brukseli pogadac o pakiecie klimatycznym, kryzysie, traktacie lizbonskim, a Panprezydent pouzalac sie nad samolotowa niewdziecznoscia Tuska.
Choc nie naleze do sympatykow Panaprezydenta to jednak radzil bym mu zmienic doradcow medialnych. Niestety wytykanie kolejnych gaf i kompromitacji Panaprezydentowej ekipy od jakiegos czasu przestalo byc wyzwaniem intelektualnym.
W koncu, co to za satysfakcja wyprzedzic na biezni kulawego slepca!


Komentarze
Pokaż komentarze (9)