Jak wiemy (twierdzi tak Jaroslaw Kaczynski - "sa takie wyliczenia") ceny po przejsciu na euro MUSZA wzrosnac.
Powiedzmy ze przyjmiemy kurs przeliczeniowy 1 EUR = 4,5 PLN
Powiedmy ze COŚ przed wymiana kosztowalo 4,3 PLN. Czyli po wymianie powinno kosztowac 0,96 EUR. Ale zlosliwy sprzedawca (w Polsce mamy 95% szanse ze bedzie to Polak i Katolik) oszuka klienta i nowa cene ustali na 1 EUR.
ZGROZA
Tylko co wlasciwie przeszkadzalo mu przed wymiana ustalic cene COŚ-ia na 4,5 PLN?
Tak pytam.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)