Partia Prawa i Sprawiedliwa zazadala debaty na temat budzetu.
Przyszedl minister Rostowski i sie wypowiedzial. Ciekawe to nie bylo. Porywajace mniej wiecej tyle co rocznik statystyczny albo tablice matematyczne.
Czolowa ekonomistka Partii Prawej i Sprawiedliwej, dorabiajaca ostatnio na etacie "aniolka", poprosila o przelozenie debaty bo "danych bylo za duzo" i "nie mozna ich bylo spamietac".
Bidulka. Najwyrazniej spodziewala sie, ze podczas debaty o budzecie minister finansow bedzie opowiadal o sposobach uprawy orzeszkow w Gabonie. Ten temat wraz z szefem miala przecwiczony.
Dziekujemy Ci Jaroslawie Kaczynski.
Tym razem za poslanke Natali-Swiat.


Komentarze
Pokaż komentarze