najpierw sedziuje mecz dwoch druzyn, a jakis czas pozniej zostaje HONOROWYM CZLONKIEM Klubu Kibica jednej z nich. Smieszne, prawda?
A teraz wyobrazmy sobie politologa, ktory dla swoich studentow i "ciemnego ludu" produkuje "analizy" na temat partii politycznych, ich programow, strategii; a potem startuje w wyborach z jednej z list partyjnych.
Na szczescie nie musimy wysilac naszej wyobrazni - mamy doktora niezhabilitowanego Marka Migalskiego.
Diekujemy Ci Jaroslawie Kaczynski.
Dzisiaj za doktora Migalskiego.
PS: A najsmieszniej to bedzie jak PiS ostatecznie NIE WSTAWI Migalskiego na listy. Gdzie wowczas podzieje sie nasz niezhabilitowany naukowiec?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)