Cameron powiedzial Kaczynskiemu, ze chce oszczednosci w budzecie UE, ale te oszczednosci maja dotyczyc panstw bogatszych a nie biedniejszych.
Czyli po ludzku: najpierw my Cameronowi pomozemy, zeby zaplacil do budzetu UE mniej, a potem bedziemy musieli wywalczyc z Francja, Niemcami, Wlochami, Szwedami etc, zeby to oni sobie pooszczedzali a nie my.
Brawa, dla Jaroslawa, MISZCZA negocjacji!


Komentarze
Pokaż komentarze (17)