Nie rozumieja na czym polega roznica pomiedzy referendum a wyborami.
Wyjasniam:
W referendum niepojscie do urny jest GLOSEM oddanym za status quo, czyli stanem obecnym. Jest juz WYBOREM. Taka wlasnie mozliwosc dal obywatelom ustawodawca i z tej mozliwosci po prostu maja prawo skorzystac.
W przypadku WYBOROW niepojscie do urny jest glosem za NICZYM bo kadencja poprzednich wladz sie skonczyla i trzeba wybrac NOWE. A zatem absencja jest wylacznie oddaniem prawa do decyzji innym.
Drodzy referendasci, ja wiem, ze zrozumienie tego faktu moze okazac sie dla was zbyt trudne.
Ale byc moze wspomnienie Jaroslawa namawiajacego do bojkotu referendum łódzkiego zaplodni Wasze umysly zoliborskim geniuszem i uda sie wam dokonac tego tytanicznego wysilku.
Z powazaniem,


Komentarze
Pokaż komentarze (10)