Oburzyl sie Rzecz-PiS-politak Szuldrzynski na poslanke PO za to, ze ta zlozyla donos do prokuratury na redaktora Stankiewicza.
A coz takiego strasznego zrobil red. Stankiewicz?
Ano: "podczas wyborów na szefa PO zdobył dwie karty do głosowania i dowiódł, że nie tylko członkowie Platformy mogą oddać za ich pomocą głos".
Zlozenie donosu na taka blahostke tak bardzo skonfudowalo red. Szuldrzynskiego, ze nie wie "czy smiac sie czy zasmucic".
No niby racja.
No, ale zastanowmy sie: gdybym tak ja "zdobyl" klucze do mieszkania red. Szuldrzynskiego i tym wlasnie sposobem "dowiodl", ze nie tylko red. Szuldrzynski moze do tego mieszkania wchodzic, to czy red. Szuldrzynski mialby uzasadniony powod aby poprosic prokuratora, zeby ten sprawdzil w jaki sposob "zdobylem" te klucze i czy w ogole z tej "zdobyczy" skorzystalem?
www.rp.pl/artykul/1074021.html


Komentarze
Pokaż komentarze