Prosze o wytlumaczenie pewnego fenomenu:
Jak wiemy Partyja Prawa i Sprawiedliwa, ktora nas przed Niemcem obiecuje bronic jeszcze przez siedem pokolen, najwiekszym poparciem cieszy sie na tzw. "scianie wschodniej" naszej Najjasniejszej. Problem w tym, ze Niemca w wiekszej ilosci widziano tam gdzies tak jesienia 1944, czyli 70 lat temu. Od tego czasu Niemiec tam nie zaglada, chyba ze jakis badacz, np.: etnograf chcacy woz drabiniasty zobaczyc.
Przed kim zatem chce byc broniona ludnosc tamtejsza przez Partyje Prawa i Sprawiedliwa skoro zywego Niemca juz tam prawie nikt nie pamieta.
Z drugiej stron na tzw "Zmiemiach Zachodnich" w cuglach wygrywa partia rzekomo proniemiecka czyli PO.
A tam Niemiec szwęda sie non-stop bez wzgledu na pore roku w wielkich ilosciach. Co wiecej przyjezdza Niemiec, ktory chce sobie poogladac byłe wlosci swego niemieckiego ojca czy dziadka.
A ludnosc miejscowa w ogole sie tego Niemca nie boi, w hotelach go gosci i karmi, sprzedaje mu co tylko Niemiec chce kupic. I na PO glosuje!
Nie rozumiem tego.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)