Wodzus Odnowionej Moralnie IVRP ponownie spękał przed debata z Tuskiem.
Zamiast jak, prawdziwy mezczyzna, stanac twarza w twarz z Tuskiem, po raz kolejny postanowil schowac sie za barami swoich medialnych pałkarzy. Wiadomo: najdzielniejszy z PRL-owskich opozycjonistow, ktorego komuna az bala sie internowac.
I nie zmienia tego zadne zaklecia czlonkow i sympatykow ZBoPiS - od czasu pamietnej debaty w 2007 Kaczynski trzesie sie ze strachu na sama mysla o spotkaniu z Tuskim twarza w twarz. Widocznie nie ma na to zadnych proszkow.
PS: Ciekawe, za czyje plecy schowalby sie gdy przyszlo mu negocjowac z Putinem, Obama, czy Merkelowa: Blaszczaka, Hofmana, a moze Fotygi?
Ale nie martwcie sie PiS-iaki - nie bedzie mial takiej okazji. ;-))))


Komentarze
Pokaż komentarze (28)