No bo gdyby nie bylo wybuchu, to by sie okazalo, ze marny i groteskowy prezydent zginal w idiotycznej katastrofie lotniczej podczas lotu po kilka wyborczych fotek na tle katynskich grobow.
A tak: mamy "bohatera", ktory "polegl". Na oltarzu Ojczyzny!
Musze konczyc bo pobeczalem sie ze wzruszenia.
Przepraszam.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)