Krukowisko
Chcę leczyć chore sąsiadów sny
13 obserwujących
142 notki
60k odsłon
  740   2

Dlaczego COVID-19 nie jest chorobą zakaźną 2

Pół roku temu napisałem notkę pod kontrowersyjnym tytułem: „Dlaczego COVID-19 nie jest chorobą zakaźną” (https://www.salon24.pl/u/krukowisko/1131234,dlaczego-covid-19-nie-jest-choroba-zakazna). 

Pomimo ewidentnych braków w polskim prawodawstwie i deklaracji władz o dramatycznej sytuacji pandemicznej, sytuacja przez te 6 miesięcy nie uległa zmianie. Przypomnę, że w podstawowych dokumentach regulujących sprawy postępowania służb państwowych w sytuacji epidemii/pandemii, nie figuruje na listach chorób zakaźnych coś takiego jak COVID-19! 

Coraz głośniej słychać zewsząd zapowiedzi wprowadzenia obowiązku szczepienia przeciwko tej chorobie. Ustawa z dnia 8 grudnia 2008 roku nawet szczegółowo reguluje wykonanie takich obowiązkowych szczepień, jednak dopóki na liście chorób zakaźnych nie pojawi się nasz covidek, to na te przepisy nie będzie można się powołać.

Możliwe, że jeżeli sytuacja stanie na ostrzu noża, to wyciągnie się te kulawe przepisy, pragnąc na ich podstawie zmusić opornych do szczepienia. Jednak, podobnie jak to było rok temu z różnymi kovidowymi zakazami i ograniczeniami, akcje te będą bezprawne i obliczone na ludzką uległość.  

Po raz kolejny pojawia się w związku z „pandemią” pytanie: o co tutaj chodzi?

Według mnie, biorąc wszystko zusammen do kupy, wygląda to tak, jakby ta „szczepionka” nie była tym, za co się podaje, a akt jej przyjęcia, wynikał wyłącznie z indywidualnej, osobistej zgody. 

Dla szczepiących się mam w związku z tym radę. Niech przed podjęciem ostatecznej decyzji, przeczytają dokładnie dokument pod którym podpisują się wyrażając swoją zgodę na szczepienie i jeszcze raz przemyślą czy warto podejmować takie ryzyko (pisząc o ryzyku, nawiązuję do dzisiejszej wypowiedzi prof. Zyberowicza w programie Śniadanie Rymanowskiego).

W związku powyższym, pojawia się pytanie, w jakich przypadkach nie wolno, według najbardziej podstawowych pojęć o istocie człowieka, narzucać nam określonego uczynku? Czy odpowiedni zakres spraw, został zapisany w dekalogu? Nie! To czym jest sprawa, która dotyczy tylko i wyłącznie nas samych i nie wolno decydować w tej sprawie za kogoś?

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości