Fundacja Zmienmy Świat 2012
Fundacja Zmienmy Świat 2012
drogdon drogdon
2435
BLOG

W imię religii wszystko wolno? Sprawa rytualnego uboju

drogdon drogdon Polityka Obserwuj notkę 22

 

              Całkiem niedawno społeczeństwo dowiedziało się że Polska jest liderem w rytualnym uboju. Wszystko co wokół tego się działo i nadal dzieje, nie pozostawia złudzeń.   Chodzi o wielki biznes. Nie wiadomo kiedy i jak i dlaczego ten przemysł rozrósł się w naszym kraju do tak wielkich rozmiarów. Widać ktoś wysondował że Polska to doskonały kraj do robienia takich interesów. Dla niewtajemniczonych wyjaśnię, chodzi o zabijanie zwierząt w rzeźniach które jest eksportowane do Izraela, Turcji i innych krajów arabskich. Zwierzęta są zabijane bez ogłuszenia, podrzyna się im gardło i czeka aż wykrwawią się na śmierć i umrą w mękach i cierpieniu. Jest to tzw. ubój rytualny czyli zabijanie zwierząt wykonywane według wskazań podyktowanych religią. Każde zwierzę w pełni świadome doświadcza niewyobrażalnego cierpienia i męki, ten koszmar czyli wykrwawianie się na śmierć trwa długo. Ból i cierpienie doprowadzają do pewnego wydłużenia czasu, każda chwila wydaje się trwać wieczność. Zwierzęta konają w mękach.

 

Zabijanie zawsze jest okropne i dla każdego wrażliwego człowieka który to ogląda jest to bardzo traumatyczne przeżycie. Nikt w rzezniach nie chce bywać, każdy nie chce myślec o tym co tam się dzieje. Wiemy że zgodnie z wymogami prawa zwierzę zanim zostanie zabite, musi zostac ogłuszone czyli pozbawione świadomości. Były od tego wyjątki nagłośnione przez media i sprawcy takich czynów musieli się tłumaczyć przed prokuratorami. Wobec wielu wydano wyroki.

Ale prawo nie dla wszystkich jest równe! Jak teraz wiemy od dawna w rzezniach dokonuje się rytualnego uboju zwierząt na eksport do Izraela i krajów Arabskich bez żadnego ogłuszania! Ministerstwo Rolnictwa pomijając Ustawę o Ochronie Zwierząt wydało rozporządzenie według którego można zabijać zwierzęta bez ogłuszania nie ponosząc żadnej kary!  W Polsce funkcjonuje ponad 20 rytualnych ubojni, gdzie zabija się zwierzęta w wyjątkowo okrutny sposób, a do tego niezgodnie z prawem. Polskie prawo przewiduje bowiem (art. 34), że zwierzę kręgowe może zostać zabite tylko po poprzednim pozbawieniu go świadomości. W rytualnych ubojniach zwierzę jest natomiast przed śmiercią w wyrafinowany sposób torturowane, umiera świadomie, powoli, w mękach, nie mogąc nawet wydać głosu sprzeciwu, ponieważ na początku barbarzyńskich zabiegów przecina mu się krtań, a potem nacina i rozcina żyły, by powoli się wykrwawiało.  To potworne barbarzyństwo.

             Na to bezprawne i  barbarzyństwo wyraził zgodę dawny minister rolnictwa Wojciech Olejniczak, a podtrzymuje ją obecny - Marek Sawicki. Nie wzrusza go żaden protest. Pan minister nie ma ani szacunku dla stawionego prawa, ani żadnego współczucia dla torturowanych zwierząt, bo - jak twierdzi - ''humanitaryzm jest dla humanistów''. Szokujące.


          Minister Sawicki i podległe mu Ministerstwo Rolnictwa stało się prawdziwym adwokatem diabła! Otóż ministerstwo twierdzi że „dopuszczalne jest odstępstwo od ogłuszania zwierząt w przypadku uboju odbywającego się w rzeźni zgodnie z obrzędami religijnymi oraz że ważne jest utrzymanie tego odstępstwa od ogłuszania zwierząt przed ubojem z uwagi na wynikające z art.10 karty praw podstawowych UE RESPEKTOWANIEM PRAW DO WOLNOŚCI WYZNANIA, PRAWA DO UZEWNETRZNIANIA RELIGII LUB PRZEKONAŃ PRZEZ UPRAWIANIE KULTU , NAUCZANIA, PRAKTYKOWANIA I UCZESTNICZENIA W OBRZĘDACH”!  Przewrotna argumentacja!

 

          Stosując się do retoryki MRiRW każdy z nas może wymyśleć sobie religię która będzie zawierała okrutne, krwawe praktyki albo przyłączyć się do jakiegoś mrocznego kultu, sekty która takie praktyki zawiera i nikomu nic do tego bo... jeżeli wiąże się to z respektowaniem prawa do wolności, uzewnętrzniania religii lub przekonań wszystko można robić bez obaw że poniesiemy za to karę czy jakiekolwiek inne konsekwencje. Czy też jeżeli pojawi się u nas sekta, kult, wyznanie które powie że wiara nakazuje im zabijać nasze ukochane domowe zwierzaki,  bez znieczulenia, zabijać aż się wykrwawią czy Ministerstwo też wyda oświadczenie że jest to dopuszczalne ze względu na respektowanie prawa do wolności wyznania i uzewnętrzniania religii? Przecież równie dobrze może się pojawić nowy Breivik który powie że zabił ludzi bo było to zgodne z jego wiarą a karta praw podstawowych EU gwarantuje mu prawo do wolności wyznania i „uzewnętrzniania religii”!

          Nie dajmy się zwieść, nie chodzi wcale o „konstytucją wolność wyznania i swobodę praktyk religijnych”. To mydlenie oczu. Gdyby te sprawy były pierwszorzędne, to dlaczego mielibyśmy zabraniać wydawania za mąż jak to wskazał pewien dziennikarz,  np. trzynastolatek czy kamienowania za cudzołóstwo? Przecież są to rzeczy jak najbardziej praktykowane w niektórych religiach i czy zabranianie ich nie godzi w swobodę praktyk religijnych? Dlaczego przepisy dotyczące ludzi muszą być bezwzględnie przestrzegane, natomiast nie ma problemu w łamaniu tych dotyczących zwierząt? Bo co to tylko zwierzę? Przecież już wszyscy raczej wiemy i zgadzamy się z poglądem że zwierzęta to istoty które tak samo jak my odczuwają ból, cierpienie, strach, smutek, rozpacz, tak samo jak my tęsknią, kochają.


           Ktoś powie że posuwam się za daleko? Nie. To minister Sawicki, wcześniej minister Olejniczak  i MRiRW posunęło się za daleko. Raz złamało prawo wydając rozporządzenie a dwa używając retoryki która jest usprawiedliwieniem i próbą uprawomocnienia okrucieństwa, przemocy, bestialstwa, mordowania, zabijania w imię religii i wiary która jak twierdzi dopuszcza do odstępstw od przepisów ustawy w imię wolności wyznania.  To politycy i rząd posunęli się za daleko przymykając oczy na cały proceder  i tym samym zezwalając na jego trwanie. Zezwalając na zło. Bo okrucieństwo, zadawanie bólu i cierpienia jest złem. I tłumaczenie tego takim czy innymi religijnymi prawami jest tylko i wyłącznie retoryką która tylko można przypisać odwiecznemu uosobieniu zła . Tak, religie zinstytucjonalizowane dopuszczały i sankcjonowały rozlew krwi i w zasadzie czynią to do dziś. Ale jest to anachronizm i atawizm niedopuszczalny w kulturze i społeczeństwach wyznających szacunek wobec wszelkich form życia. Niemożliwy do zaistnienia w świadomości która dostrzega prymat etyki nad ekonomią. W takiej świadomości religia nie może nigdy wiązać się z jakimkolwiek zabijaniem ani jego usankcjonowaniem.

 

          Warto w tym miejscu przypomnieć słowaIsaac Bashevis Singer laureata nagrody Nobla, słynnego żydowskiego pisarza który dostrzegał bezsens i okrucieństwo rytualnego uboju, niehumanitarnego traktowania zwierząt i napisał :„ Dlazwierząt wszyscy ludzie to naziści, a ich życie to wieczna Treblinka”.

           Po co Ustawa o Ochronie Zwierząt skoro byle minister może wydać rozrzedzenie w którym napisze że dopuszcza odstępstwo od humanitarnego traktowania zwierząt w przypadku robienia tego w imię wolności wyznania i uzewnętrzniania religii???  Nadzór nad realizacją Ustawy o Ochronie Zwierząt nigdy nie powinien być powierzony Ministerstwu Rolnictwa! MRiRW reprezentuje interesy przemysłu mięsnego i mleczarskiego oraz hodowców zwierząt. To jakby katu powierzyć życie więźnia. Nadzór nad ustawą powinien być przekazany od samego początku do innego resortu. Od dawna były takie postulaty ale rząd nie chce żadnych zmian i jest głuchy na głosy organizacji pozarządowych zajmujących się dobrostanem zwierząt. 

 

          Mamy prawo oczekiwać odpowiedzi na bardzo ważne pytania. Jak to się stało że Polska stała się w Europie liderem w rytualnym uboju? Kiedy lobby na rzecz rytualnego uboju zaczęło działać i kto go utworzył? Jakie osoby za tym stoją? Jak to się stało że wiedząc że ubój rytualny jest sprzeczny z Ustawą o Ochronie Zwierząt MRiRW wydaje rozporządzenie dające ubojniom rytualnym zielone światło? Politycy pomimo nagłaśniania tematu prze media unikają tematu jak ognia. Milczą.

         Nawet posłowie kiedyś zaangażowani w pracę nad nowelizacją Ustawy o Ochronie Zwierząt. Czego się boją? Kogo się boją? Dlaczego dla polityków to temat tabu? Dlaczego nagle tak zawzięcie bronią prawa do „uzewnętrzniania religii” wyznaniom których wyznawcy w Polsce stanowią ułamek procenta np Islam - 0,013% ?  ( info za http://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bcio%C5%82y_i_zwi%C4%85zki_wyznaniowe_w_Polsce ) jaki procent wyznaje judaizm nie znalazłem w sieci. Oczywistym jest że nie chodzi o ochrone tych wyznań w Polsce. To tylko pretekst do „uzasadnienia” czerpania zysków z rytualnego uboju. Chodzi więc o interes. O zysk ponad wszystko. Bez oglądania się na takie czy inne prawa czy ustawy. Wykorzystuje się  wolność religii i prawa do jej „uzewnętrznienia” dla zalegalizować proceder rytualnego uboju. 

           Ale ja się pytam: i co dalej? Panie ministrze i podlegli mu urzędnicy, panowie posłowie  czy na pewno wiecie jakie interesy reprezentujecie i jak to się ma do wartości naszej cywilizacji, naszego kregu kulturowego? Jedną z możliwych odpowiedzi łatwo znaleźć na youtube.  Wiele się mówi o islamizacji Francji. To coś co się dzieje w zastraszającym tempie. Społeczeństwo francuskie zaczyna się buntować. Filmy o tym jest dużo jeden dla przykładu: http://www.youtube.com/watch?v=sg72rIfLiuw&feature=player_embedded#!  Nastroje społeczne są bardzo gorące.  Zaczęły się protesty. Do czego chcecie doprowadzić czyniąc z Polski liderem w rytualnym uboju? Nie jest to jakieś zielone światło do czegoś więcej? Całkowity zakaz rytualnego uboju obowiązuje w Szwecji, Norwegii, Szwajcarii, Islandii, Nowej Zelandii. Holandia i Belgia - to kraje, które mają być następne. W innych krajach jest bardzo ograniczony albo dość restrykcyjnie kontrolowany. A Polska w tym wszystkim jest liderem! Największym eksporterem! Jak zwykle lubimy wychodzić przed szereg tam gdzie nie trzeba.

 

          Jak dowiadujemy się z oświadczenia głównego lekarza weterynarii Janusza Związka, wygłoszonego podczas posiedzenia Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 16 lutego 2012 r.: „obecnie otwiera się szeroko rynek […] krajów muzułmańskich dla polskiej wołowiny […] tak chłonny, że […] może zabraknąć wołowiny na rynek polski. […] w zeszłym roku Polska była numerem jeden w eksporcie wołowiny do Turcji.  […] większość wołowiny wyprodukowanej w Polsce […] została wyeksportowana do Turcji i innych państw muzułmańskich. W tej chwili bardzo poważnie zainteresowane są również Arabia Saudyjska i Izrael. W styczniu byłem w Izraelu i rozmawialiśmy m.in. o sprzedaży zwierząt żywych i mięsa wołowego. Biznesmeni izraelscy określili, że są w stanie zakupić u nas od 100 do 300 tysięcy sztuk zwierząt albo mięsa.” Nie ma tu ani słowa o tym, że procedery związane z tymi planami są niezgodne z polskim prawem, jest za to mowa o możliwości poszerzenia rynku. Bo przecież w naszych czasach liczy się tylko zysk.

 

          Świat oszalał. Politycy szczególnie. Panowie posłowie, senatorowie, panowie urzędnicy zatraciliście rozum i zdolność do odczuwania? A gdzie etyka? Gdzie jakieś zasady? Zysk ponad wszystko? Przecież większość z was głosowała za nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt! A tu cynicznie sankcjonujecie okrucieństwo i barbarzyństwo! Jesteście hipokrytami. Czy żaden z was nie ma wyobrażenia czym jest rytualny ubój? Ilu z was było w takiej rzeźni i patrzyło na męki konających zwierząt? Pytam ilu? A tak jeden poseł Po przyznał przed kamerą że wielokrotnie był obecny przy rytualnym uboju. Jak możecie to sankcjonować? Lobby jest tak silne że nawet boicie się w tym temacie wypowiadać? Wyrazić sprzeciw? Czy macie sumienia? Czy jesteście zdolni do wyższych uczuć?

 

           Kilka organizacji pro-zwierzęcych podjęło walkę. To bardzo ciężka droga do pokonania. Po pierwsze ta walka jest ciosem wymierzonym w duże korporacje, a więc i ogromne pieniądze. Prawdopodobnie nawet sobie nie wyobrażamy jak wielkie to mogą być kwoty. Same koszty logistyki muszą być ogromne. Koszty przystosowania rzeźni do wymogów rytualnego uboju to też astronomiczne kwoty. Na świecie sprzeciw wobec uboju zabihah i szehita widziany jest jako przejaw rasizmu i antysemityzmu. Jest to jednak tylko szukanie problemów, tylko po to by je znaleźć. Ekologowie z całego świata walczą o to, by skończyć z tym okrucieństwem. Czy w Polsce się uda? Nie wiem. Stroną jest samo ministerstwo a więc organ państwa. A jak widać państwo chce aby Polska była liderem w rytualnym uboju. Bo czym są działania MRiRW jak nie lobbowaniem na rzecz rytualnego uboju. Odpowiedz ministra Sawickiego na pytanie dziennikarki o okrucieństwo i humanitarne traktowanie zwierząt, jest niezwykle oryginalna i stała się w internecie sławna: „humanitaryzmem niech się zajmują humaniści”. Wypowiedz na miarę wielkiego polityka! Minister Sawicki powiedział więc narodowi że humanitarne traktowanie zwierząt jest mu całkowicie obce, dla niego to jakaś abstrakcja. On tym nie zamierza się zajmować.

          Ciężka będzie to walka. Jak można mniemać lobby na rzecz rytualnego uboju to ogromne pieniądze. Organizacje które podjęły walkę nie mają takich pieniędzy. Lobby stać na drogich prawników, stosowanie prawnych niuansów i wybiegów. Stać na różne trudne do przewidzenia działania. Przydałaby się akcja uświadamiająca społeczeństwu rozmiar tego procederu. I oczywiście samą istotę procederu. Bo mało kto z tego zdaje sobie sprawę. A kiedy już ktoś się dowie, przeważa szok i niedowierzanie. A jednak to się dzieje. W XXI wieku!    Ktoś po cichu, za naszymi plecami wprowadził potężne lobby na rzecz rytualnego uboju. I rozrosło się to do gigantycznych rozmiarów. Skoro jak wspomina sam główny lekarz weterynarii „otwiera się szeroko rynek […] krajów muzułmańskich dla polskiej wołowiny […] tak chłonny, że […] może zabraknąć wołowiny na rynek polski”.

          Ubój rytualny jest wyzwaniem rzuconym nam wszystkim. Nie może być zgody na usprawiedliwianie zabijania i okrucieństwa w imię jakiejkolwiek religii. Nie może być zgody na niewyobrażalne cierpienie i eksploatacje zwierząt w imię religii. Nie ma sensu sięgać do retoryki o antysemityzmie i rasizmie. Było i jest wielu żydowskich filozofów, pisarzy którzy są przeciwko rytualnemu ubojowi. Panowie politycy swą cichą zgodą na rytualny obój wystawiliście sobie najgorszą ocenę. I jak zwykle nie zamierzacie się liczyć ze społeczeństwem. Tzw. społeczne konsultacje od dawną są fikcją. Wy oczywiście wiecie najlepiej. Dla was misją i powołaniem jest lobbować na rzecz grup wielkich interesów. Reszta was nie obchodzi. Oby jak najszybciej naszedł czas wystawienia wam rachunku za wasze czyny. Bo one mówią o was wszystko.

drogdon
O mnie drogdon

Nie zgadzam się z dominującym światopoglądem społeczeństw technokratyczno-przemysłowych, który przyznaje ludziom status jednostek wyobcowanych i zasadniczo odmiennych od pozostałej Natury, stojących wyżej i władających pozostałą częścią stworzenia. Celem naszej fundacji jest nastawione pozytywnie do świata zwierząt i przyrody, pozbawione obsesji dominacji społeczeństwo. Nasza strona: www.fundacjazmienmyswiat.tarnow.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka