Mam kilku znajomych , którzy kochali PO . Niestety jak nie dostali przewidzianej trzycyfrowej podwyżki emerytur , szlag ich trafił , obudzili się , że rząd nic nie zrobił poza wzrostem cen. Byli to zwykli spokojni ludzie, kochający Tuska miłością bezgraniczną , a co mówią dawne służby i działacze PZPR, lepiej nie cytować, oni stracili sumy prawie czterocyfrowe . Fakt , że oszczędzanie na emerytach to działanie nietyczne,. Tusk chwali śię wzrostem płacy minimalnej o 50% w ciągu czterech lat , a emerytury wzrosły w tym czasie o15% i to zrzumieli wyznawcy Tuska, jak dostali po kieszeni Natomiast zadowolonych nie ma , bo najbiedniejsi dostali więcej po 10 zł , a to raczej śmieszna suma . Kto Tuska wpakował na taką minę , trudno powiedzieć . Na pewno nie Rostowski bo umie liczyć i ten miliard oszczędności jest nie wart ceny, którą będzie trzeba zapłacić za ten pomysł . Obrażonych emerytów jest bliska 6ml . Komorowski zrobił zręczny unik i wysłał ustawę do TK .
Wydaje się , że nawalił nadworny psycholog , nie docenił jak pazerni są ludzie bogaci , zmiany emerytalne nic nie zmieniaja w poziomie ich życia , ale ich i tak bardzo boli te parę setek na miesiąc. Więc odreagowują klnąc na Tuska.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)