Nikt z komentujacych artykuł redaktora Gmyz-a nie zauważył , że może być jeszcze jedna interpretacja . Polscy specjaliści po prostu mają swój honor i dość matactwi po ukazaniu się informacji
( cytat z tekstu blogera "Zatem jeśli Premier twierdzi na przykład, że „Państwo polskie prowadzi badania nad każdym elementem katastrofy”*to znaczy to nie mniej ni więcej, że każdy element, który jest badany, bada wspomniane „państwo polskie”. I tu mam niejaki kłopot bo nie za bardzo wiem jak sobie interpretować owe słowa. szczególnie w zestawieniu z informacją z wczoraj, z której wynika, że być może pobrane próbki będą badane w Moskwie a na pewno to tamtejsi specjaliści będą je pobierać na podstawie wskazań naszych specjalistów. Ponoć już są pobrane i czekają w Moskiwie. Na co czekają i po co skoro nasi specjaliści już przyjechali nie wiadomo. Ale są zaplombowane. Jeśli zbada się je w Moskwie wynika oto, że ci moskiewscy specjaliści, co próbki pobiorą a może i zbadają też chyba są nasi. No bo skoro „państwo polskie” bada, nie może być inaczej.")
zdecydowali się na ujawnienie tego co dla nich jest jasne , zaryzykowali wszystkim i za to im chwała .
Zrobili to bo jest namacalny dowód skrawek ubrania z wtopionym pasem bezpieczeństwa , rzeczy te otrzymała rodzina i oddała do przebadania w dwóch laboratoriach w USA . Badania wykazały istnienie materiałów wybychowych , zagadkowe jest też wtopienie pasa do ubrania.
Natomiast zachowanie Jarosława Kaczyńskiego jest normalną reakcją człowieka który stracił osoby najbliższe i otrzymał wiarygodne informacje, że ktoś próbuje zatuszować oczywiste fakty , nie każdy potrafi w takiej chwili robić kalkulacje polityczne. Jak by zareagował inaczej , było by to bardzo dziwne. Dla mnie swoim zachowaniem potwierdził , że jest wrażliwym normalnym człowiekiem .



Komentarze
Pokaż komentarze (6)