Zostaw za sobą piękna ślady...
Szczęście to codzienne odczuwanie własnego wolnego istnienia
125 obserwujących
1133 notki
872k odsłony
713 odsłon

Nie da się zrozumieć dużej części Żydów bez znajomości ich Talmudu! (cz.5)

Wykop Skomentuj5

Poniżej przedstawiam 5 część mojego obszernego artykułu dotyczącego żydowskiego Talmudu i stosunków polsko-żydowskich. Przed jego lekturą warto zapoznać się z poprzednimi częściami, bowiem stanowią integralną całość:

– cześć pierwsza: https://krzysztofjaw.blogspot.com/2018/03/nie-da-sie-zrozumiec-duzej-czesci-zydow.html

– część druga: https://krzysztofjaw.blogspot.com/2018/03/nie-da-sie-zrozumiec-duzej-czesci-zydow_23.html

 – część trzecia: https://krzysztofjaw.blogspot.com/2019/04/nie-da-sie-zrozumiec-duzej-czesci-zydow.html

– część czwarta: https://krzysztofjaw.blogspot.com/2019/05/nie-da-sie-zrozumiec-duzej-czesci-zydow.html

(Wszystkie cytaty – o ile nie podano ich konkretnego e-numerycznie źródła – pochodzą z książek polskich, przedwojennych znawców Talmudu, których ująłem w przypisach do części pierwszej i drugiej oraz częściowo w trzeciej niniejszego artykułu – polecam) 

Dotychczasowe rozważania na temat treści Talmudu mogą implikować następujące stwierdzenie: talmudyczny ogląd rzeczywistości sprowadza się w sumie do jednego krótkiego zdania: "Wszystko jest dobre, co jest dobre tylko dla Żyda".  

12 tomowy Talmud przedstawia więc – często w sposób infantylny i dość prymitywny – zasady jakimi mają kierować się Żydzi w swoim życiu codziennym, t.j. jak mają myśleć oraz co i jak powinni robić i jak postępować, aby to było dla nich dobre, co niemal jest równoznaczne z tym, że jest zgodne z Talmudem.  

Jak pisałem w ostatnim zdaniu części 4 artykułu Polska w relacjach żydowsko-polskich winna znać taki przekaz Talmudu i jeżeli on w jakikolwiek sposób uderza w Polskę, to z wyprzedzeniem winniśmy to neutralizować. 

W żaden zaś sposób nie możemy pertraktować z nimi w kwestiach, które mogą bezprawnie rozszerzyć możliwości uzyskiwania przez Żydów bogactwa w jakiekolwiek postaci a tak jest w przypadku "447 JUST". Ustawa ta otwiera drogę do ewentualnego, bezprawnego uzyskania przez Żydów bezspadkowego polskiego majątku w wysokości 300 mld USD. Chodzi w niej o majątki Żydów mordowanych i ograbianych na terenie okupowanej przez Niemcy Polski, jak i mienie zagarnięte przez narzuconych nam siłą komunistów.   

Żadnej organizacji żydowskiej ani samemu Izraelowi nie jesteśmy nic winni. Byliśmy ofiarami i nam są winni reparacji wojennych zarówno Niemcy, jak i Sowieci. I to od nich Żydzi powinni oczekiwać jakichkolwiek roszczeń i odszkodowań wojennych. 

Obecnie jesteśmy w pewnym punkcie przełomowym, od którego niejako na nowo budujemy polsko-żydowskie relacje. I w dużej mierze przyszłość Polski i Polaków zależy od tego, czy będziemy potrafili te relacje zbudować na tyle poprawnie, aby geopolitycznie uzyskać należne nam miejsce. 

W takiej sytuacji niezbędne jest zrobienie czegoś na kształt dogłębnej analizy SWOT (określenia naszych mocnych i słabych stron oraz szans i zagrożeń płynących dla nas z otoczenia), która będzie podstawą naszych działań w budowaniu nowych relacjach z Izraelem i światowymi środowiskami żydowskimi.  

Musimy też jednoznacznie określić się i przyjąć jako dogmat nie do dyskusji: Żydzi po wielu wiekach tułaczki mają dziś swój kraj Izrael, mają swoją „ziemię obiecaną” i – niezależnie od prawidłowości prawnej powstania tego państwa i późniejszych działaniach wojennych wobec Palestyńczyków – Polska to szanuje oraz będzie szanować (też na forum międzynarodowym, w tym ONZ) i szanuje Izrael, ale wymaga tego, aby Izrael i Żydzi zrozumieli, że Polska jest krajem, Ojczyzną Polaków, że nie ma żadnej możliwości - nawet w przypadku zaatakowania przez Izrael Iranu i ewentualnej ucieczce Żydów z Izraela - na nawet cząstkowe zrealizowanie ich dawnej idei Judeopolonii a polska własność pozostanie polską.  

Należy też wymagać, w przypadku wydawania w warunkach pokojowych Żydom polskich paszportów, znajomości przez nich języka polskiego oraz wskazać, iż pomoc dla nich – w przypadku ewentualnej imigracji wojennej – będzie zgodna z normami międzynarodowymi i obejmie tylko osoby zaatakowanego a nie atakującego kraju i będzie taka sama jak dla innych grup narodowościowych podejmujących pracę (!) w Polsce, np. Ukraińców. 

Innym wymaganiem winno być posiadanie wiedzy przez Polaków, kto jest Żydem w Polsce. Nie chodzi tu o jakąś ksenofobię, mityczny „antysemityzm” czy chęć napiętnowania Żydów. Po prostu musimy wiedzieć, z kim dyskutujemy i jak do takiej dyskusji się przygotować. Bowiem skoro prawdziwą naturą większości Żydów jest ich talmudyczna żydowskość i ona określa ich postępowanie to nie może być tak, abyśmy żyli w błogim przeświadczeniu, że nasz rozmówca czy też partner w negocjacjach, ale też w każdych innych relacjach reprezentuje naszą, traktującą wszystkich ludzi jednakowo cywilizację łacińską a nie całkowicie od naszej odmienną cywilizację żydowską. 

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo