Kilka dni temu mój znajomy polecił mi film „Spotlight”. Film piętnujący pedofilię. Sprawa dotyczy środowisk duchownych w USA. Jest to temat i wstydliwy i zawsze budzący wiele kontrowersji, toteż już na samym wstępie zaznaczę, że jestem jak najbardziej po stronie ofiar, przeciwko pedofilom i uważam, że jest to najgorsze wynaturzenie jakiego człowiek (?) może się dopuścić.
Jakiś czas temu spore zainteresowanie wzbudziła wypowiedź ks. prof. Dariusza Oko, który stwierdził, że na 1000 pedofilów 400 to geje, a 1 to ksiądz. Oczywiście od razu został on zaatakowany przez środowiska LGBT na czele z Anną Grodzką, która oskarżyła o niedouczenie nawet nie samego ks. prof. Oko, ale... rzecznika praw dziecka Marka Michalaka, który sprawował patronat honorowy nad imprezą, na której ks. prof. Oko wygłosił wspomniane słowa, czyli nad Targami Wydawców Katolickich.
Jak pokazują badania naukowców odsetek homoseksualistów, którzy są pedofilami dochodzi do 40 proc. I to oni – jako najgroźniejsi – znacznie częściej molestują dzieci niż tzw. pedofile heteroseksualni. Filmy takie jak „Spotlight”, stacje takie jak TVN24 i Gazeta Wyborcza jednak o tym nie informują i to w chwili największej dyskusji o pedofilii.
Badania nad występowaniem pedofilii wśród gejów zajęli się m.in. dr Freund i dr Heasman z Clarke Institute of Psychiatry w Toronto. Badania przeprowadzone przez dr Freuda wykazały, że 34 proc. homoseksualistów to pedofile, według drugiego naukowca to 32 % (Freund K. et al., Pedophilia e heterosexuality v. Homosexuality. J Sex & Martial Therapy, 1984; 10, 193-200).
Z kolejnej pracy Ryan C. W. Hall MD, Richard C. W Hall MD, PA, "A Profile of Pedophlia: Definition, Characteristics of Offenders, Recidivism, Treatment Outcomes and Forensic Issues"., powołując się na szereg badań, że odsetek homoseksualistów wśród pedofilów wynosi od 9 do 40proc.
We wnioskach publikacji autorzy dowodzą, że pedofile homoseksualni są groźniejsi niż heteroseksualni. Homoseksualni pedofile objęci badaniem molestowali średnio 10,7 dziecka i dokonali 53 aktów pedofilskich. Wskaźniki te wśród pedofilów heteroseksualnych wynoszą odpowiednio: 5,2 i 35. Z kolei wśród pedofilów biseksualnych wskaźniki te to: 27,3 i 120. Dane pochodzą z oświadczeń samych pedofilów.
Niestety, jeszcze tragiczniej zakończyły się podobne badania, które przeprowadzono wśród anonimowych osób. Pokazały one, że heteroseksualni pedofile molestowali średnio 19,8 dzieci i dokonali średnio po 23,2 akty pedofilskie. Zaś homoseksualni pedofile molestowali średnio aż 150,2 dzieci i popełnili średnio po 281,7 aktów pedofilskich.
Jakiś czas temu wstrząsnęła nami sytuacja dzieci adoptowanych przez gejowski małżeństwo z USA. George Harasz i jego „małżonka” Douglas Wirth adoptowali łącznie dziewięciu chłopców. Skandal wybuchł w 2011 roku kiedy to dwóch adoptowanych chłopców, 5 – letni i 15 – letni, oskarżyło swoich przybranych "rodziców" o wykorzystywanie seksualne.
Zainteresowanym mogę przesłać więcej wyników prac na ten temat, bo jest ich bardzo dużo, ale nie chcę nadmiernie rozbudowywać tekstu.
Partie lewicowe i różne organizacje LGBT atakują jednak nie homoseksualistów lecz wyłącznie kler, gdzie występuje poniżej 0,4% zachowań pedofilskich. Oczywiście nawet te 0,4 % jest złe i budzi najgłębsze oburzenie, ale jednocześnie jest to grupa o najmniejszym odsetku zachowań tego typu. I tu pojawia się zasadnicze pytanie – czy najpierw powinny powstawać filmy ostrzegające rodziców przed homoseksualistami „cywilami” czy przed duchownymi. Czy bohaterem dziesięciu filmów o problemie pedofilii nie powinni być nauczyciel, lekarz, tancerz, działacz środowiska LBGT, polityk, dziennikarz no i ksiądz? Jak dotąd na 10 filmów, które traktują o problemie, to tylko filmy o pedofilach w szeregach kleru.
Podobną nagonkę, taką jak teraz robią partie lewicowe na Kościół robiła III Rzesza. Akcja ta miała miejsce w latach 1937-1938, przyczyną ataku było ogłoszenie 14 marca 1937 r. przez Piusa XI encykliki „Mit brennender Sorge” skierowanej do biskupów niemieckich a potępiającej nazizm.
Obecnie jest to walka z Kościołem, który staje w obronie narodowych wartości i rodziny, które lewackiej propagandzie są obce i wrogie, bo wzmacniają siłę narodu i zapobiegają rozmyciu Narodów w „multikulti”.
Podobnie jak robiła to PO i podległe media, Ministerstwo Propagandy III Rzeszy rozpoczęło szeroką kampanię nagłaśniania nadużyć seksualnych, dokonywanych przez duchownych. Do ataku wykorzystano kilka wcześniej ujawnionych przypadków pedofilii, potępionych zresztą przez Episkopat Niemiec. Po szeregu represji, medialnych nagonek udało się skazać tylko kilku księży (część pod zmyślonymi zarzutami). Był to zasadniczo pretekst do wysyłania księży do obozów koncentracyjnych. Czy po zwycięstwie „multikulti” znowu otwarte zostaną takie obozy?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)