Aby uniknąć nieporozumień, na początek ważna informacja: [Ironic Mode Half On]. Ale Half, co ma oznaczać, że przystępując do tworzenia tego postu prawe oko lekko przymrużyłem, lecz niektóre tezy postawię prawie poważnie.
Prawdą niepodważalną jest np. to, że razem z Mariem studiowałem historię na UW. Wspominam go z owych czasów bardzo ciepło jako człeka miłego i małomównego. Potem Mario z wdziękiem biwakował od czasu do czasu pod domem Wojciecha Jaruzelskiego. Teraz, jako szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusz Kamiński, jest mi gorzej znany, ale nadal go lubię.
Dziś Mario mówił o piątkowym zatrzymaniu szefów Centralnego Ośrodka Sportu. Jak się okazało, słusznie mniemałem, iż czyni to w imię pomyślnej organizacji Euro 2012 w Polsce. Zasłaniając się tajemnicą niezbędną na obecnym etapie śledztwa, nie wyjaśnił niestety, czy i jak owo zatrzymanie (a teraz już aresztowanie) wpływa na ważność przedłużonej umowy COS z Damisem o handlu na koronie Stadionu X-lecia.
Mario ujął mnie za to deklaracją, iż obaj zatrzymani panowie to pierwsi w dziejach CBA wysocy urzędnicy administracji rządowej, którzy swą karierę zawdzięczają obecnemu rządowi, po czym zostali zatrzymani. Z widoczną dumą Mario mówił, że to dowód, iż za rządów PiSu dla korupcji nie ma miejsca bez względu na to, kto się jej dopuszcza, a pomyłką obu panów była wiara, że to tylko czcze deklaracje.
Powiadają, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, że listki figowe, że kwiatki u kożucha. Możliwe. Niemniej moje wątpliwości, zrodzone niejedną z poprzednich akcji CBA, nieco dziś złagodniały. Walcz, Mario, może mnie przekonasz ;)
[Ironic Mode Off] PS. Zupełnie poważnie - mam dużo roboty i znów kłopoty natury aptecznej. Proszę wybaczyć, że nie nadążam z odpowiadaniem na komentarze.




Komentarze
Pokaż komentarze (6)