Dzisiejszy s24 na pewno nie jest dobrym miejscem na spór o fakty z dziejów Polski. Spory takie, owszem, toczą się tu bez przerwy, ale stopień uproszczeń i uogólnień odbiera im wszelki sens. A jednak - napiszę...
Częsty wątek: kto uwolnił gospodarkę? Wilczek w 1988 czy Balcerowicz w 1989? Ja nie wątpię, że dopiero ten drugi, ale fakt, iż to "ustawa Wilczka" z 1988 do dziś jest chwalona jako krótka i liberalna.
OK. Co z tego? Wilczek za rządu Rakowskiego skrobnął tę ustawę i uwolnił niektóre ceny. Nie zniósł centralnego planowania ani centralnego rozdzielnictwa. Nie wprowadził wolnego rynku, jak się niektórym wydaje.
Niemal wszystkie surowce i półprodukty, w PRL zawsze deficytowe, takimi być nie przestały. Papier, drewno, tworzywa sztuczne, stal - a zatem choćby gwoździe - tego wszystkiego nadal nie można było po prostu kupić.
To też uproszczenie, ale jako się rzekło, s24 to nie forum debat naukowych. Jeśliś fanem Wilczka, bądź łaskaw wyprodukować rower. Masz do dyspozycji olej roślinny i dyktę, produkt ma być sprawny i kosztować do 65 zł.
PS. Dziś też: Salon zniesie wszystko - ani chwili na SG i 140 komentarzy.
Inne tematy w dziale Polityka